Odpowiedzi

2010-01-09T22:41:51+01:00
W okolicach północy mężczyźni chwycili za butelki szampana i w nerwowym napięciu oczekiwali na odpowiednią do otwarcia chwilę. Niektórym zdarzyły się „przedwczesne wytryski”, ale generalnie panowie byli bardzo zdyscyplinowali i dopiero na kilka sekund przed wybiciem dwunastej (głośno przez wszystkich odliczanych) huknęło i polała się złocista ciecz. A potem były życzenia, prawie jak u Skaldów. Sylwester był liczny, huczny, taneczny i szampański, czyli taki, jak być powinien „Ludzie jedli, pili i pysznie się bawili” – to chyba kwintesencja całej imprezy. Jedzenie było w ogromnych ilościach i smakowite bardzo, napojów też nie zabrakło nikomu, a parkiet był oblegany cały czas. Dopiero gdzieś nad ranem w okolicach godziny 6.00, zdarzały się chwile, że był pusty parkiet.Wszyscy podchodzili do wszystkich, ściskali się, całowali. Nowy Rok trwał już dłuższy czas, a my jeszcze życzyliśmy sobie pomimo zdjętych w którymś momencie butów, obolałe nogi nie chciały już nosić swych rozochoconych właścicieli.
2 1 2