Odpowiedzi

2010-01-09T23:45:36+01:00
Opowiem Wam dziś o lekcji,która utkwiła mi w pamięci.
A było to tak...
Nasza Pani profesor,50-kilku letnia Pani Zofia.P,która uczyła niegdyś historii,była najgorszą nauczycielką w szkole!Według sondażu uczniowskiego, zdobyła tytuł ''kosy''.Pewnego pochmurnego dnia mieliśmy zastępstwo na lekcji wychowania fizycznego...-byliśmy w klasie.
Wzięłam kredę i postanowiliśmy zagrac w ''wisielca''.
Wszystko było dobrze do momentu,gdy nagle po korytarzu rozległ się ogromny huk!Przerażeni,wyszliśmy sprawdzic co się stało...
Wyobraźcie sobie,że nasza ''kochana'' Pani Zosia spadła ze schodów!Cóż to było za widowisko!Z jednej strony,była to najgorsza rzecz jaka może się przydarzyc w szkole,ale z drugiej...z drugiej strony cieszyliśmy się,że w końcu odetchniemy z ulgą,ponieważ przed każdą lekcją historii ze stresu bolały nas brzuchy.Mimo tego,uczniowie(ja też) codziennie odwiedzali nauczycielkę w oddalonym o 17km szpitalu.
To był dzień,którego nie zapomnę... ;]

4 3 4