Odpowiedzi

2010-01-10T11:07:05+01:00
Postacią ze Starego Testamentu do której mogę się porównac jest Hiob.
Jest on wystawiany na wiele prób,traci majątek,umierają jego dzieci,a jego ciało pokrywają okropne pryszcze,spowodowane trądem.
Żadna z tych prób nie umniejsza jego wiary w Boga,nadal modli się do niego,nadal wierzy w niego.
Wmoim życiu było wiele sytuacji,które mogłyby zasiac zwątpienie i niechęc do wiary w dobrego Boga.
Jednak nie ma takiej sytuacji,w której zwątpiłabym w miłośc Boga do mnie,gdyż w każdym swym działaniu Bóg ma określony z góry cel,a jeśli wystawia mnie na próby,to znaczy,że pragnie w ten sposób wzmocnic mnie,bym mogła stac się jeszcze lepszym człowiekiem,dzieckiem bożym.
Tylko ludzie mocnej wiary nie dadzą się złamac żadnym przeciwnościom,nawet tym które dla innych są po prostu nie do zniesienia.
1 1 1
Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-10T11:48:10+01:00
Moim zdaniem o sile powołania w wierze stanowi przybliżenie mu osób świętych,a także jego wiara od małego dziecka,którą rodzice mu ją przyswajali.
Wiara i powołanie przenikają się w człowieku. Podobnie jak z jednej strony negatywne doświadczenie powołania może spowodować kryzys wiary, tak z drugiej strony wzrastanie w powołaniu pociąga za sobą osobiste dojrzewanie w wierze.
Na przykładzie bohaterów biblijnych, ich trudności i zapału, genialnych posunięć i ułomnych kalkulacji autor odkrywa tajniki życia duchowego i coraz bardziej chce ich poznawać.Przybliżając zasady duchowego wzrostu w wierze mówi o powołaniu każdego chrześcijanina.
W Chrystusie Bóg wzywa każdego człowieka, aby Mu służył, jednocześnie odkrywając w tym powołaniu Jego miłość.
Nie którzy ludzie na przykład księża czy zakonnice juz to powołanie poczuli,dzięki Jezusowi,bo to On wyznacza drogę każdemu z nas.


1 5 1