Odpowiedzi

2010-01-10T11:50:43+01:00
Pewnego pogodnego popołudnia zaczęłam sprzątać w swoim pokoju, gdyż od dawien dawna panował w nim niesamowity nieład. Jednak ten pomysł nie był jednym z moich najlepszych jakich w życiu podjęłam. Trząsnęłam więc drzwiami , wzięłam swój plecak i wybrałam się nad pobliską plażą. Było bardzo upalnie więc na plaży było niesamowicie dużo osób i w tej chwili przyjęłam sobie do swej wiadomości, że wypad na plażę nie był dobrym pomysłem, jednak postanowiłam zostać. Podczas gdy odpoczywałam wylegując się na słońcu dotarły do mnie przeraźliwe krzyki, które dochodziły z wody: „mamo pomocy!” krzyczało dziecko. Bez zastanowienia rzuciłam się na ratunek potrzebującemu. Gdy byłam już przy dziecku, okazało się, że zgubiło ono mamę, był to malutki chłopczyk o imieniu Emil. Zajęłam się małym chłopcem, postanowiłam zabrać go do ratownika, który bacznie obserwował ludzi znajdujących się w wodzie. Poprosiłam go aby udzielił Emilowi pomocy. Ratownik pomógł chłopcowi poprzez wydanie informacji przez megafon, mama zaginionego chłopca zgłosiła się po pięciu minutach, chwile później zjawił się jej mąż, oboje podziękowali mi za udzieloną im pomoc, byli niezmiernie wdzięczni. Gdy słońce zaczęło zachodzić postanowiłam wrócić do domu, niesamowicie ziewałam więc postanowiłam się zdrzemnąć, zamknęłam drzwi od pokoju, usunęłam cały bałagan znajdujący się na moim łóżku zaraz potem zasnęłam. Jednak długo nie spałam miałam dziwny sen. Śniło mi się, że zajęłam się psem sąsiadki gdyż ta miała pilny wyjazd, podczas gdy się nim zajmowałam zupełnie przypadkowo ścisnęłam go drzwiami od pokoju dziennego, strasznie się wystraszyłam, zajęłam się nim od razu, bałam się że mogło mu się coś stać. Sąsiadce nie pisnęłam o całym tym zdarzeniu ani słowa, bo pies czuł się dobrze i nie było czym się martwić.
Po całym dniu wrażeń wzięłam gorącą kąpiel i położyłam się spać, wierząc w to, że jutrzejsze popołudnie przyniesie mi niesamowicie wiele wrażeń…
15 3 15
2010-01-10T12:03:51+01:00
Skarb
Za górami, za lasami jest zaczarowana kraina, a w niej zaczarowany las.
W tym lesie mieszkają zaczarowane zwierzęta, które mówią ludzkim głosem.
Tej krainy strzeże pewien starszy pan z długą, siwą brodą i okularach na nosie.
Pewnego dnia przyszła do niego dziewczynka o imieniu Klara.
Poprosiła starca, żeby wpuścił ją do środka. Chciała znaleźć w zaczarowanej krainie skarb.
Zawsze chciała zdobyć dużo pieniędzy i być bogatą.
Mówiła, że pieniądze to taki skarb, który jest potrzebny, żeby być szczęśliwym.
Starszy pan podrapał się po głowie, pomyślał, aż w końcu otworzył malutkie drzwiczki ukryte w ścianie.
Wypowiedział czarodziejskie słowa i Klara zaczęła się zmniejszać.
Gdy stała się malutka weszła do środka.
Ujrzała piękny las i polanę na której stał mały domek.
Mieszkała w nim rodzina królików. Klara przywitała się i opowiedziała zwierzątkom po co przybyła do zaczarowanej krainy.
Króliki powiedziały jej, że w zaczarowanym lesie mieszka zły nietoperz Gucek i tylko on ma skarby. Klara nie czekała ani chwili dłużej, wyruszyła na poszukiwanie skarbu do złego nietoperza.
Króliki postanowiły, że nie zostawią dziewczynki samej i pójdą z nią.
Gdy dotarli na miejsce i weszli do środka, czekała na nich pułapka.
Jeden króliczek wpadł do niej. Zły nietoperz powiedział , że go wypuści gdy przyniosą mu dużo skarbów.
Dziewczynka wróciła do domku królików i opowiedziała co się stało.
Wszyscy bardzo się zmartwili. Długo myśleli skąd wziąć skarby.
Wreszcie Klara wpadła na pomysł, aby pomalować złotą farbą kamyki i zanieść je Guckowi. Nietoperz nie poznał się, że to tylko kamienie, oślepił go złoty blask farby.
Wymienił królika za worek ''złotych kamieni''.
Królik podziękował przyjaciołom za pomoc.
Klara wybrała się na poszukiwanie skarbu, a znalazła przyjaźń.
Zrozumiała, że to ona jest największym skarbem w życiu.
Był on ukryty na dnie jej serca. Przecież bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten kto daje.
17 3 17