Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-10T12:26:00+01:00
Pewnego dnia odwiedziła mnie moja koleżanka, którą ogarnął paniczny lęk przed sprawdzianem z biologii. Udała się do mnie po pomoc nie wiedząc, że biologia to moja pięta Achillesa. Pomyślałyśmy, że zrobimy ściągę, w której napiszemy wszystkie informacje mające pojawić się na sprawdzianie. Nagle w domu zapanowały egipskie ciemności. Poszłyśmy poszukać co mogłybyśmy zaświecić i znalazłyśmy świeczkę, która pomogła nam w tworzeniu zakazanego owocu. Następnego dnia byłyśmy zadowolone z tego, że zrobiłyśmy ściągę. Na przerwie, zaraz przed lekcją moja koleżanka stanęła jak słup soli i przez jakiś czas wpatrywała się w jeden punkt. Kiedy spytałam się w co się tak zapatrzyła, odpowiedziała mi, że trafiła ją strzała Amora. Kiedy pokazała mi w kogo się tak przyglądała okazało się, że był to jeden z chłopaków grający w szkolnej drużynie piłki nożnej. Gdy nadszedł czas sprawdzianu z biologii, pojawił się problem, ponieważ miałyśmy tylko jedną ściągę, a byłyśmy dwie. Postanowiłyśmy, że ja pierwsza przepiszę wszystko, a następnie dyskretnie podam karteczkę koleżance. Ten plan się nie powiódł, gdyż karteczka wylądowała na samym środku sali, a my nie zdałyśmy z powodu małej piekielnej karteczki.