Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2009-09-23T23:40:32+02:00
Nie wiem czy to jest do końca dobrze, w każdym bądź razie mam nadzieje że choć trochę pomogłam.
1. Mt 5,1-12 Jezus rozpoczął swoje Kazanie na Górze od skierowania do uczniów "błogosławieni".Jezus nauczał wtedy swoich uczniów mówiąc im przykazania Boże. W Swojej nauce wymienia piąte przykazanie, szóste przykazanie i ósme przykazanie. Mówi też o prawie odwetu a także o miłości nieprzyjaciół.
Słuchaczami Jezusa byli pierwsi ludzie co uwierzyli w Niego. Usłyszeli i zrozumieli wezwanie: "Nawracajcie się, bo blisko już jest królestwo niebieskie." Królestwo niebieskie rozpoczyna się budować przez wiarę w Niego- "Panie bądź moim Panem, moim Królem. Jestem Twoim poddanym, bo Ty mnie umiłowałeś". Uczniowie już teraz mogą korzystać z obecności królestwa, jeszcze więcej doświadczą w przyszłości, kiedy otrzymają Ducha Świętego. Jeśli będą blisko Niego, On będzie się troszczył o nich i będzie ich przewodnikiem w królestwie Boga.
2. Mt 20,1-16
Jezus jest już coraz bliżej Jerozolimy. W ostatnim czasie wiele rozmów dotyczyło rozwoju uczniów. Właśnie zakończyła się rozmowa o tym, "Kto może być zbawiony?". Bóg może zbawić każdego człowieka, który Mu zaufał, który w niego uwierzył a także który nie wierzył ale który się nawrócił. Jezus wyjaśnia więc zasady królestwa niebieskiego przy pomocy przypowieści o zaskakującym wynagrodzeniu robotników przez właściciela winnicy. Denar to uznana, sprawiedliwa zapłata za jeden dzień pracy.Robotnikami najemnymi do prac sezonowych byli zarówno ci, którzy nie mieli własnej ziemi oraz ci którzy posiadali jej niewiele. Plony należało zebrać szybko, przed końcem dnia. Wykonywanie pracy przez pierwszych zatrudnionych przebiegało zbyt wolno, dlatego gospodarz kilka razy wychodził po nowych pracowników. Ci pierwsi pracowali mniej wydajnie, niż oczekiwał. Na rynku gromadzili się ludzie poszukujący pracy. Jedni najmowali się, aby wykonać pracę, inni aby otrzymać wynagrodzenie za pozorną pracę.
Dzień pracy rozpoczynał się o szóstej rano, a kończył o szóstej wieczorem. Zatrudnieni o świcie widząc, że do pracy przychodzili później inni pracownicy spodziewali się zapłaty znacznie większej od ustalonej.Wynagrodzenie należało wypłacić tego samego dnia, aby rodzina mogła zaspokoić swoje potrzeby.Zatrudnieni od początku pracy okazali się nieuprzejmi i niewdzięczni. „Złe oko" oznacza „chciwe oko", czyli zawiść i skąpstwo. Robotnicy są chciwi, a właściciel był znanym dobroczyńcą. Ich reakcja była dla niego upokarzającą. Ci robotnicy są podobni do obłudników, o których Jezus mówił już wielokrotnie, a z całą siłą powie o nich wkrótce w Jerozolimie.
Bóg, który jest jedynym prawowitym właścicielem wszystkiego, udziela każdemu jak chce. Jedynie Jego miłosierdzie pozwoli Izraelowi przetrwać dzień sądu.
Bóg podobnie jak gospodarz jest dobry i niezależny w podejmowaniu decyzji. Bóg kieruje się dobrem ludzi rozumianym inaczej niż mogą to pojąć ludzie niewdzięczni.
Odtąd nie pochodzenie etniczne, lecz sama wiara będzie źródłem przynależenia do ludu Bożego. Bóg jest dobry i miłosierny dla wszystkich, a nie tylko dla tych, których powołał na początku.To wiara pełna uwielbienia i wdzięczności Bogu jest źródłem zbawienia. To wiara otwiera szeroko drzwi wchodzącym do królestwa niebieskiego.
3. Mt 23,1. 13-22
Jezus postanowił ostrzega swoich uczniów i innych ludzi przed faryzeuszami i obłudnikami. Faryzeusze jako narodowi działacze religijni Kładą większy nacisk na własne interpretacje Prawa, a mniej na osobistą wiarę i osobiste doświadczanie Boga i Jego prowadzenia. Są ślepymi przewodnikami, i prowadzą ludzi po drodze, której nie znają.Biada to okrzyk gniewu lub bólu. Obłuda religijnych przewodników wyzwoliła okrzyk gniewu Jezusa. Uczniowie powinni to zapamiętać i nigdy nie naśladować wzoru życia jaki demonstrują przywódcy faryzeuszy.
Ich obłuda polega na „zamykaniu przed ludźmi królestwa niebieskiego. Sami nie wchodzą i nie pozwalają wejść wchodzącym”. To oni ogłaszają ludziom, że Jezus działa pod wpływem złego ducha, że jest zwiedziony i w ten sposób oddalają ludzi od poznania prawdy i uwierzenia w Jezusa. Sami nie są zainteresowani, innych zniechęcają. Zamiast do nieba, do zbawienia, prowadzą ich do piekła. Dekalog nakazuje “nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy" i “nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa".
Dekalog domaga się mówienia prawdy. Jezus mówi więc, że nie należy przysięgać na imię Boga, ani na cokolwiek i że należy mówić samą prawdę. Jezus sprzeciwia się obłudzie towarzyszącej przysięgom i ślubom, wykrętnej argumentacji, przeciwstawiając im prawdę wyrażającą się w prostej i jednoznacznej mowie. Jezus nie przeciwstawia się przysięgom, jeżeli są prawdziwe.Bóg jest wzorem przysięgania, On nie zmienia danego słowa i wypełnia każdą obietnicę. Syn Boży został posłany przez Ojca, bo taką przysięgę Ojciec złożył swojemu ludowi.






10 4 10