Daje wszystkie moje pk nie mówie,ze długo zbierałam ale dla mnie jest najważniesze żeby mi ktoś dobrzezrobił zadanie i dałam dużo pk
dam naj oczywiście.
więc:
opowiadanie o spodkoniu z duche z użyciem dialigou to ma być więszość dialoog i ma zajmować to3 srony w zeszycie tylke kazaa nauczyciela ewentualnie 2 ale 3 z dialogiem to mało.

3

Odpowiedzi

2010-01-10T16:01:00+01:00
[akapit]Był ciemny, nudny wieczór, pełnia.
Byłem sam w domu rodzice wyjechali na szkolenie.
[akapit]Nudząc się oglądałem telewizje z braku lepszych pomysłów, a że nic ciekawego nie było postanowiłem pograć na komputerze. Najpierw postanowiłem zobaczyć co ciekawego dzieje się w Polsce jednak przypadkiem włączyła mi sie ciekawa strona o duchach. Jak zaczarowany czytałem o nich kilkanaście minut aż zaczął ogarniać mnie lęk. Wyłączyłem szybko tą strone, aż tu nagle komputer sie wyłączył. Probowałem uruchomić go ponownie ale to nie dawało skutku. Więc poszedłem spowrotem na telewizor zapalając światło w pokoju, jednak... i ono nie działało... Pobiegłem do innego pokoju, sytuacja sie powtóżyła...
Dom spowijała ciemność. Przestraszony pobiegłem do kuchni po świeczke, odpaliłem za pałka i coś lub ktoś go zdmuchnoł.
Zacząłem krzyczeć jednak to co mnie spotkało wyszeptało bym zamilczał jeżeli tylko nie chce by stała mi się krzywda.
Lęk ogarniał całe moje cało po czym zjawa zapytała:
-Czemu się mnie boisz czy zrobiłam Ci coś złego
Nie odpowiedziałem
-Nie lękaj sie mnie
-Ale dlaczego Ty tutaj jesteś? - zapytałem
-Musze Ci przekazać bardzo ważną informacje.
-Jaką?
-Już niedługo świat ogarnie nieszczęście, musisz temu zapobiedz!
-W jaki sposób?
-Weżniesz ten list który Ci zaraz dam i roześlesz go do wszystkich ważnych ogób zamieścisz go we wszystkich ważnych miejscach.
-Co to za list?
-To list który uchroni gatunek ludzli przed zagładą.
-Moge go przeczytać?
-Nie tylko kilka osób go przeczyta i tylko oni pojmią jego sens.
[akapit]Moją głowe ogarniały tysiące pytań jednak tajemnicza zjawa znikła w mroku nie powracając więcej.
Zastanawiałem sie długo co to za list jednak nei czytałem go bo zjawa tego nie chciała.
Zrobiłem jak mi poleciła a później nic sie nie zmieniło - życie na ziemi toczyło się dalej, a ja do dziś zastanawiam sie jaka była treść tajemniczego listu.

Pozdro licze na naj ;]

PS.Dostałem 5 za to wypracowanie :))

Jbc pisz na priv.
2010-01-10T16:52:58+01:00
Był to sobotni wieczór. Anka przyszła do mnie o 18, a Antoś o 18.30. Rodzice dali nam wolny dom na ten wieczór. Taki prezent urodzinowy. Oczywiście Anka jest fanką horrorów i wszystkich zjawisk nad przyrodzonych. Więc wymyśliła, żeby urządzić seans spirytystyczny. Ja nie byłam zachwycona z tego pomysłu, ale cóż zostałam przegłosowana. Przyjaciółka wszystkim się zajęła. świecami, planszą i różnymi innymi rzeczami.
Wszystko rozpoczęło się o 22.
-Dobrze wszystko jest gotowe. Pamiętajcie musimy trzymać sie za ręce i powtarzać regułkę.- Powiedziała Ania.
-Ok, ale nic nam się nie stanie?
-Oj, Paulina dałabyś spokój.
-Taa, spokój oczywiście.
-Kocham, ten twój sarkazm- Zaśmiał się Antek.
- A ja kocham, te twoje docinki.
Siedliśmy przy okrągłym stole i czułam się, że robię coś źle.
Oui-ja już była przygotowana. Wszystko było napisane, oraz narysowane (krzyż, litery, cyfry itp.). Świeca się już paliła.
Anka przemówiła:
- A teraz czas na modlitwę i poproszenie ducha o przybycie- zadrżałam.
Po skończonym wstępie, Przyjaciółka powiedziała:
-Duchu, przyjdź i odpowiedz na nasze pytania. Duchu, Marlin Monroe, przyjdź.
Czekaliśmy na ducha z 25minut. Wszyscy zrezygnowaliśmy, aż tu nagle wszyscy polecieliśmy do przodu, w lewo, prawo.
Duch nam przekazał: "JESTEM".
Pisknełam.
Zaczęły się pytania, dostawaliśmy odpowiedzi. Miałam dość. Skończyło się o po dobrej godzinie.
Pierwsze co powiedziałam, to:
-Boże, nigdy więcej nie zgodzę się na takie coś!
-Paulina! uspokój się dobra?- Krzyknął na mnie Antoś.
-To było przerażające! I co to miało znaczyć: "zobaczycie, nie będziecie lepsi niż ja niczym szybka śmierć nocą"?!
-Nie przejmuj się, to nic wielkiego. Będzie dobrze.
W nocy coś "chodziło" po domu, szurało zasłonami. Bałam się.
Działo się tak każdej nocy, przez miesiąc. Byłam bliska obłędu. Pewnego dnia do naszego domu, zapukał ksiądz. Rodziców nie było. Opowiedziałam o wszystkim. Dostałam, kazanie, że nie wolno czegoś takiego robić. Od tamtej wizyty minęły 2lata po 2miesiącach ustały te dziwne zjawiska, a ja ciesze się, że wszystko się, już skończyło.

ja miałam temat: seanse spirytystyczne, duchy, ludzie. Dlaczego nie których to fascynuje?
za tą pracę dostałam 5-;D
2010-01-10T20:40:30+01:00
Była ciemna straszna noc!! wRaz z siostra zostałysmy same poniewaz rodzice pojechali na imieniny do cioci Mani i mieli wrócic póżno.
Nie lubiałysmy zosatwac same w domu!!
ta noc była jednak niezapomniana;
kiedy czytałysmy sobie z siostra ksiazke,,Opowisc wigilijna'' wywolała w nas dziwne uczucie;
-biedny Ten Scroog-powiedziałam
-no!! jak mozna byc takim-powiedziała Monika;
i wtedy to pojawił sie przed moimi oczyma mały duszek!
- o Matko co to jest??
-AAAaaaaaaa!!! -uciekłysmy
nastepnie po długim siedzeniu w szafie postanowiłysmy wynurzyc sie ale serca biły nam jak młotem nie mogłysmy wydobyc z siebie głosu ze strachu.
Okazała sie jednak ze nie był sie czego bać:
mały duszek przyszedł i zaczał nas wołac!!
-dziewczynki nie bójcie sie nie zrobie wam krzywdy, jestem duchem scrooga -odmienionego scroga!
na poczatku nie mogłysmy w to uwierzyc bo przeciesz on był tyranem po długim zastanowieniu jednak postanowiłysmy wyjsc z szefy!
-jak sie tu znalazłes zapytałam
- usłyszełem jak czytacie ksiazke o mnie i postanowiłem tez posłuchac!
-ale jak..?? gdze..?
- nie martw sie jestem juz dobrym duszkiem-powiedział
ta historia o której jest ksiazka zmienił mnie całkowicie, juz nie jestem skapy i potrafie dzielic sie z innymi.
Nastepnie opowiedział nam dołedzie swoja historie a my nie mogłysmy w to uwierzyc!
to było jak czarodziejski sen!
poprosiła nas jeszczr:
-nie badzcie w zyciu takie jak ja bo nie wyjdziecie na tym dobrze-nie bedziecie miec przyjaciól
-dobrze scroogie(tak kazał na siebie mówić)-powiedziałam
i wtedy jak magiczna różczka by ktoś zaczarował i zniknoł
-gdzie on jest
-nie wiem-powiedziałam
-została tylko jakby mgła
-biedni scroogie- szkoda ze tak późno przekonała sie o sile przyjazni
-noo....
I wtedy własnoe do domu weszli rodzice:
-tylko nie mówmy o niczym rodzicom bo i tak nie uwierza-powiedziała
-ok!... to bedzie nasz sekret
-pogadamy o tym jutro a teraz szybko bo juz 11 a my jeszcze nie w łóżkach a jak rodzice zobacza to....
-ciiii... ida!
dobranoc siostra!!
-dobradoc
I tak własnie konczy sie historia !! nasza takemnica znana jest tylko nam!! ćććććććććććććććććć!!!!!!!!