Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-10T17:35:34+01:00
Był ciemny ,zimny,ponury wieczór. Jak co tydzień snułam się po cmentarnych alejkach modląc się . Nagle gdzieś w oddali usłyszałam głos tak niski ,że moje przerażenie było olbrzymie. Pomyślałam iż głos dobiega z pobliskiej kapliczki znajdującej się niopodal. Tak też było . Nie myśląc długo zmierzałam w jej strone bojąc się. Znalazłam się w budynku. Stali tam trzej męrzczyźni (konserwatorzy mebli) ,którzy kończyli pracę. Zapytali mnie co tam robie. Z należytym wdziękiem odpowiedziałam ,że słyszałam krzyki i myślałam iż coś się dzieje. No cóż nic się nie działo . Skoro już znajdowałąm się w kapliczce postanowiłam zmówić modlitwe i udać się do domu. Tak też zrobiłam.

Mam nadzieje ,że pomogłam:) Pozdrawiam <33
9 3 9