Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-01-10T16:49:05+01:00
Jonasz był Hebrajczykiem. Treść pierwszego wersetu księgi, nazwanej imieniem tego proroka: "Jonasz, syn Amittaja", w zestawieniu z informacją zawartą w 2 Król. 14, 25: "zgodnie ze słowem Pana, Boga izraelskiego, które wypowiedział przez swojego sługę Jonasza, syna Amittaja, proroka z Gat-Chefer", pozwala nam umiejscowić postać tego proroka w historii Izraela w okresie królów. Dodatkowo ten werset ukazuje Jonasza jako proroka, przez którego usta Bóg wypowiadał proroctwa, które się wypełniły.

Dlatego też zastanawia mnie, co takiego było w słowach: "Wstań, idź do Niniwy - wielkiego miasta - i upomnij ją, albowiem nieprawość jej dotarła przed moje oblicze", że Jonasz postanowił raczej sprzeciwić się Bogu i uciec, niż spełnić misję zleconą przez Boga. Odpowiedzi nie należy szukać daleko, gdyż sam Jonasz tłumaczy się przed Bogiem z tego uczynku: "Dlatego postanowiłem uciec do Tarszisz, bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą".

Czyżby Jonasz wiedział, że ma wypowiedzieć proroctwo, które może się nie spełnić?

Posłuchajmy, w jaki sposób, Jonasz napomina mieszkańców Niniwy, gdy "Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam: "Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona". Co więcej: "Niniwa była bardzo wielkim miastem, na trzy dni drogi pieszej. A Jonasz rozpoczął wędrówkę do miasta, odbywając drogę jednego dnia...". Zaś, "gdy Bóg widział ich postępowanie [mieszkańców Niniwy], że zawrócili ze swojej złej drogi, wtedy użalił się Bóg nieszczęścia, które postanowił zesłać na nich, i nie uczynił tego. Jonaszowi bardzo się to nie podobało, tak że się rozgniewał. I modlił się do Pana, mówiąc: Ach, Panie! Czy nie to miałem na myśli, gdy jeszcze byłem w mojej ojczyźnie? Dlatego pierwszym razem uciekałem do Tarszyszu; wiedziałem bowiem, że Ty jesteś Bogiem łaskawym i miłosiernym, cierpliwym i pełnym łaski, który żałuje nieszczęścia. Otóż teraz, Panie, zabierz moją duszę, bo lepiej mi umrzeć aniżeli żyć".

W ostatniej księdze Biblii znajdują się takie słowa: "Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i upamiętaj się" Obj. 3, 19. Jonasz dobrze zrozumiał Boży zamiar. Wiedział też, że mieszkańcy Niniwy miasta Assyryjskiego, znają choćby historię Noego, który głosił nadejście potopu przez 120 lat i wzywał mieszkańców ziemi do pokuty. Miał więc podstawy do tego, żeby przypuszczać, że będą prosić Boga o przebaczenie. Ale jemu to się nie podobało. Nie zapominajmy, że był prorokiem Izraela i prorokował o jego przyszłości. Jeśli sam nie prorokował o najeździe Assyryjczyków na oba królestwa Izraela i Judę, to był bodaj współczesnym Izajaszowi, a może i Micheaszowi. Przypuszczam więc, że wizja Micheasza: "Syjon będzie jak pole zorany, Jeruzalem rumowiskiem się stanie, a góra świątyni - szczytem zalesionym", w połączeniu z wiedzą, że dzieło zniszczenia wypełniać się będzie począwszy od Assyrii, spowodowała jego ucieczkę do Traszisz.

Jonasz chce zburzenia Ninniwy! Czterdzieści dni, to dużo czasu. Dlatego: "wyszedł z miasta i zamieszkał na wschód od miasta; i zrobił sobie tam szałas, i usiadł w jego cieniu, aby zobaczyć, co będzie się dziać w mieście". Czeka na wydarzenia, które przepowiadał.

Warto popatrzeć na sposób napomnienia Jonasza, jakim posłużył się Bóg. Niejeden nauczyciel powinien przeczytać księgę Jonasza, by nauczyć się we właściwy sposób napominać. Otóż, podobnie jak w przypadku napomnienia Dawida przez proroka Natana, Bóg posłużył się przykładem. Morał był taki: "Ty żałujesz krzewu rycynowego, koło którego nie pracowałeś i którego nie wyhodowałeś; wyrósł on w ciągu jednej nocy i w ciągu jednej nocy zginął, A Ja nie miałbym żałować Niniwy, tego wielkiego miasta, w którym żyje więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie umieją rozróżnić między tym, co prawe, a tym, co lewe, a nadto wiele bydła?".

Bóg wykazuje wiele cierpliwości w napominaniu człowieka. W przypadku Jonasza nie pomógł nawet trzydniowy pobyt we wnętrzu ryby. By dostrzegł miłość Boga do grzesznych ludzi z poza Izraela, nie wystarczyło, że był jej naocznym świadkiem, musiał ją zrozumieć. Mam nadzieję, że dalsze jego postępowanie było takie, jak znaczenie jego imienia - wg konkordancji biblijnej : gołąb.
2010-01-10T16:58:12+01:00
Wszystkie bowiem wydarzenia były konsekwencją jego wiary. Jonasz był człowiekiem wierzącym i jest to niezaprzeczalny fakt. Wiara ta była głęboka i sprawiła, że pomiędzy prorokiem a Bogiem występowały szczególne więzi. Rozmowy proroka z Bogiem potwierdzają tę szczególną pozycji wiary proroka i są świadectwem bliskiej społeczności ze Stwórcą.
Powołanie na proroka sprawia, że Jonasz staje się bożym powiernikiem. Zna Bożą wolę i staje się narzędziem objawienia tej woli innym. Prorocy byli ludźmi szczególnymi w historii Izraela. Byli głosem Boga, byli zwiastunami jego woli a też potrafili lepiej od innych ocenić sytuację narodu gdyż widzieli ją oczami Bożymi. Nie można widzieć służby prorockiej jako odpowiednika "wróżki" wśród wierzących, którego celem jest jedynie przepowiadanie przyszłość. Analiza ksiąg prorockich sprawia, że ten obraz proroka wydaje się nieprawdziwy. Oczywiście prorocy przepowiadali przyszłość ale nie to było ich głównym zajęciem. Przede wszystkim mówili na temat teraźniejszości, byli głosem Boga skierowanym do ludzi aktualnie żyjących na świecie. Prorocy mieli za zadanie korygowanie błędów i pokazywanie właściwej drogi narodowi, zwłaszcza wtedy, gdy naród zgubił tę drogę. Ich misja była misją zbliżoną do misji współczesnych kaznodziejów, z tą różnicą, że oni przemawiali zawsze w imieniu Boga i mówili tylko to, co Bóg im włożył na serce.
Pełnienie roli proroka, stawiało więc przed osobą powołaną szczególne wymagania. Prorocy nie byli osobami przypadkowymi. Ich wiara i ich relacje z Bogiem stawiały ich ponad błądzącym narodem. Świętość życia proroków była tak wielka, że dość często ludzie traktowali ich jako zagrożenie dla siebie. Wielu proroków było prześladowanych gdyż zasady ich życia drażniły otoczenie i oskarżały przed Bogiem.