Odpowiedzi

2010-01-10T16:53:42+01:00
Uważam, że zdjęcie krzyżów w klasach nie jest dobrym pomysłem. Uczniów, którzy nie wierzą w Boga jest bardzo niewielu lub nie ma wcale. Krzyże przypominają nam jakiej jesteśmy wiary, czyli w co i kogo wierzymy. Przypomina o naszych więziach z Bogiem i innymi świętymi, bądź związanymi z religią postaciami. Na lekcjach katechezy krzyż jest nam potrzebny do modlitwy. Jego zdjęcie spowodowało by uczucie, że modlimy się do ściany. Ich zdjęcie było by złym rozwiązaniem dla wszystkich. Przede wszystkim dla uczniów, ale dla nauczycieli także.

LUB TO ;

Jesteśmy tolerancyjni ale to nie powód żeby nas przez to krzywdzić. W dzisiejszych czasach widzimy różne objawy nietolerancji wobec wielu mniejszości narodowych, kulturalnych których przedstawiciele za wszelką cenę próbują walczyć o swoje i moim zdaniem to zabrnęło za daleko. Wystarczy popatrzeć na jedno państwo w które zapatrzona jest cała Polska a mianowicie USA. W latach 80' istniało tam rzeczywiście prześladowanie murzynów którzy po prostu byli bici za nic. Wraz z kolejnymi latami ich sytuacja się polepszała a dzisiaj się zaczyna tworzyć coś innego bijesz murzyna ? jesteś rasistą, murzyn Cię bije ? na pewno mu coś zrobiłeś.Ale co to ma do zdejmowania krzyży z klas ? otóż jest to dobrym odniesieniem. Kościół mówi dużo o tolerancji my jako prawdziwi chrześcijanie się do niej oczywiście stosujemy np. Według przykazań Żydowskich każdy wyznawca tej religii nie powinien używać imienia "Jahwe" jako że jest ono imieniem świętym w porządku w nowych wydaniach Starego Testamentu nie używa się imienia "Jahwe". Ale co teraz z tym krzyżem ? Moim zdaniem jest to kolejny krok w przód stawiane poprzez mniejszości religijne. Jest takie powiedzenie "Dasz palec a urwie Ci całą rękę". Oczywiście rozumiem, że nie powinni oni być poniżani ze względu na wszystko bo jacy się urodzili tacy są ale bez przesady my jako większość etniczna też mamy jakieś prawa nie można nas tak o po prostu zmieszać z ziemią za to, że w jakiś stopniu ich krzywdzimy.
licze na naj
2010-01-10T16:55:28+01:00
Ze ścian w klasach elitarnego XIV Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Brücknera we Wrocławiu nie znikną krzyże. Taką ostateczną decyzję podjął wczoraj Marek Łaźniak, dyrektor szkoły.
Na decyzję tę czekano z zapartym tchem w całej Polsce - wrocławskie liceum było bowiem pierwszym w kraju, w którym grupa uczniów otwarcie zażądała usunięcia symboli religijnych z sal.
Pod wnioskiem do dyrektora podpisali się maturzyści Zuzanna Niemier, Arkadiusz Szadurski i Tomasz Chabinka. Powoływali się na wyrok trybunału w Strasburgu, który uznał - analizując sytuację we Włoszech - że krzyże mogą łamać wolność religijną uczniów.

Z odpowiedzią dyrektor zwlekał tydzień. W poniedziałek trójce uczniów obwieszczał ją przez 45 minut. - W Polsce wciąż obowiązuje rozporządzenie ministra z 1992 r., w którym jest wyraźnie napisane, że w pomieszczeniach szkolnych może być umieszczony krzyż - tłumaczył nam później Marek Łaźniak.
Dyrektor obiecał jednak uczniom debatę o symbolach religijnych. - Wezmą w niej udział przeciwnicy i zwolennicy krzyży w szkole - tłumaczy Łaźniak. Debata będzie miała otwarty charakter: będą w niej mogli wziąć udział nie tylko uczniowie czternastki, lecz wszyscy, których ten problem interesuje