Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-10T17:38:56+01:00
Kabaret Moralnego Niepokoju
Ballada o hydrauliku


Żył kiedyś na Brackiej 56

Hydraulik co pił i klął jak szewc.

Wciąż pił jak szewc i klął jak szewc

W Warszawie na Brackiej 56.

We wtorek pił

I w środę pił

I w czwartek pił

I w piątek pił

W sobotę i w niedzielę czemu nie?

I tylko w poniedziałek nie!



Dziwiła się żona i dziwił się teść

Jak można bez picia dzień taki znieść!

"Może bys lepiej nie pił we wtorek?

Będzie ci łatwiej. A teraz polej!"



Lecz on się uparł nie i nie.

Właśnie we wtorek pił jak szewc.

Wciąż pił jak szewc i klął jak szewc

W Warszawie na Brackiej 56.

We wtorek pił

I w środę pił

I w czwartek pił

I w piątek pił

W sobotę i w niedzielę czemu nie?

I tylko w poniedziałek nie!



Raz przyszła sąsiadka, co miała tam pralnię,

I mówi, że może by nie pił we czwartek,

Bo w czwartek w programie jest fajny kryminał,

A kiedy tak klnie, nie można wytrzymać!



Lecz on się uparł nie i nie.

Właśnie we czwartek pił jak szewc.

Wciąż pił jak szewc i klął jak szewc

W Warszawie na Brackiej 56.

We wtorek pił

I w środę pił

I w czwartek pił

I w piątek pił

W sobotę i w niedzielę czemu nie?

I tylko w poniedziałek nie!



Aż zjawił się proboszcz i mówi: "W kościele

Panuje zgorszenie, że pijesz w niedzielę!

Kto pije w dzień święty okropnie tym grzeszy!

Pij w poniedziałek, co ci zależy?"



Lecz on się uparł nie i nie.

Właśnie w niedzielę pił jak szewc.

Wciąż pił jak szewc i klął jak szewc

W Warszawie na Brackiej 56.

We wtorek pił

I w środę pił

I w czwartek pił

I w piątek pił

W sobotę i w niedzielę czemu nie?

I tylko w poniedziałek nie!



Zuchwałe przestępstwo pociąga więc karę,

Więc nadszedł ów sądny i zły poniedziałek,

Gdy z wielką siekierą pojawił się stryjek

Krzycząc: "Co? Ze mną się nie napijesz?!!!"



Lecz on się uparł jak kozy dwie,

Wciąż krzyczał "nie!" i płakał, że

Gdy życia treść

Nie daje się znieść,

Co poniedziałek piszę wiersz!

Wiersz!



Co było dalej, juz się domyślacie.

Jak bóbr płakał stryjek na komisariacie.

I cała bez mała Warszawa płakała,

Szły demonstracje, orkiestra grała...



I od tej pory w kieliszku na dnie

Czai się smutek, bo wiemy już, że

Wystarczy chwilka, siekiera stryjka...

Sztuka jest wieczna, ale my nie,

Ale my nie,

Ale my nie,















Maryla Rodowicz
Dentysta sadysta
Kacuje, świdruje,
pacjentów drutuje.
A w bieli pościeli
przelicza, rachuje.
Dentysta, sadysta
Sadysta, dentysta
Dentysta, sadysta
Sadysta, dentysta
W nocy śni, śni o krwi,
wstaje dzień, jest jak cień.
Zmęczony, zmroczony
dentysta szalony.
Dentysta, sadysta
Sadysta, dentysta
Dentysta, sadysta
Sadysta, dentysta
Pobije dla draki,
wybija mleczaki.
Za same siekacze
zarobił na daczę.
Dentysta, sadysta
Sadysta, dentysta
Dentysta, sadysta
Sadysta, dentysta
Z trzyletniej dziewczynki
wyrywa jedynki.
Gdy czuję zmęczenie,
katuje korzenie.
Dentysta, sadysta
Sadysta, dentysta
Dentysta, sadysta
Sadysta, dentysta
Z zawiści, po złości
da wiertłem po kości.
Zakleszczy, wyrywa,
z paszczęki ubywa.
Dentysta, sadysta
Sadysta, dentysta
Dentysta, sadysta
Sadysta, dentysta
2010-01-10T21:04:28+01:00
1.szambonurek znalazl sznurek
zszedl na nim w kanaly, w kanaly
mial na sobie plaszcz czarny,plaszcz czarny
ref.lalalallalalalalala
2.za to ja jestem hydraulikiem wyciagnolem z kibla brykiet a znajomi wszyscy w brech,a ja nie przejmuje sie ,nie.
ref.lalalalala
3.ten kanalowy nurek szedl,szedl, szedl.. na koncu tunelu zobaczyl swiateloko wnet, wnet, wnet.
zarzucil do swiatelka sznur,zarzucil sznur, zarzucil sznur, ja zlapalem go! o! i wyciagnolem go!hohoh!
ref.lalalalalalala