Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-10T21:07:20+01:00
Marcin Borowicz i Andrzej Radek to główni bohaterowie powieści "Syzyfowe prace" Stefana Żeromskiego. Pisarz specjalnie stara się ukazać przedstawicieli dwóch różnych warstw społecznych.
Marcin Borowicz to syn zubożałej rodziny szlacheckiej z Gawronek, natomiast Andrzej jest dzieckiem wiejskiego fornala - robotnika rolnego na pańskiej ziemi. Radek, wychowany we wsi Czworaki, nie mógł wynieść odpowiedniego wychowania ani ogłady, w przeciwieństwie do Borowicza, który jako szlachcic posiadał pewne nawyki kulturowe, sposób bycia i zachowanie odpowiednie do jego pochodzenia. Kochany przez ojca, ubóstwiany przez matkę, otoczony był troskliwą i serdeczną opieką. Szczególnie kochał matkę, z którą był emocjonalnie związany. Natomiast Andrzej nie zaznał troskliwości i opiekuńczści ze strony rodziców. Od najmłodszych lat musiał pracować.
Sylwetkę Marcina poznajemy podczas drogi do Owczar. Miał krótko przystrzyżone włosy, a z małej, rozumnej i miłej twarzy połyskiwały czarne oczy "ukryte" w gęstych brwiach. Nosił odświętny ubiór: barankową czapeczkę, "bekiszę z futrzanym kołnierzem i wełaniane rękawiczki." Był tęgim i muskularnym chłopcem.
Andrzej zaś możemy obserwować podczas pieszej wędrówki do Klerykowa. Nosił uczniowski mundurek, czapkę z palmami, na plecach tornister, buty na wysokich obcasach i drelichowe spodnie.
Syn Borowiczów początkowo pobierał naukę w wiejskiej szkółce w Owczarach, którą rodzice opłacili pszenicą, grochem i innymi artykułami żywnościowymi. W okresie gimnazjum mieszkał na stancji u pani Przepiórkowskiej. Z chłopca wyrósł młodzieniec uczciwy, wrażliwy i uczuciowy, ale zarazem naiwny, łatwowierny i wpływowy. Nic dziwnego, że poddał się naciskom nauczycieli zmierzających do wynarodowienia polskiej młodzieży i uległ rusyfikacji. Dopiero zetknięcie się z buntownikiem Waleckim, odważnym Bernardem Zygierem recytującym "Redutę Ordona" i strzelcem Nogą opowiadającym o chłopie powstańcu obudziło w nim poczucie polskości.
Natomiast Radek naukę rozpoczął pod okiem Paluszkiewicza, który udzielał mu korepetycji i opłacił 2 lata nauki w Progimnazjum Przygłowskim. Dwa kolejne lata przetrwał z trudem, o głodzie i w poniewierce. Edukację opłacił z udzielanych korepetycji, gdyż miał opinię dobrego ucznia. Dalszą naukę kontynuował w Klerykowie. Radek wyrósł na pracowitego, wytrwałego i samodzielnego młodzieńca, który powoli dorastał do postawy patriotycznej.
Marcin Borowicz i Andrzej Radek byli rówieśniakmi. Los ich złączył się w klerykowskim gimnazjum, w piątej klasie. Dzieliło ich znacznie więcej. Pochodzili z dwóch różnych warstw społecznych: szlacheckiej i chłopskiej. Dzieciństwo Marcina to miłość matki, a Andrzeja pasienie gęsi i baty ojca. Lata szkolne Borowicza opłacali rodzice. Radek zaś ciężko pracował korepetycjami na utrzymanie się w szkole. Był bardziej samodzielny i odpowiedzialny. Naiwny, o słabym chrakterze Marcin uległ najpierw rusyfikacji, a dopiero po lekcji języka polskiego budzi się w nim polskość. Andrzej patriotyzmu uczył się powoli, nie był wpływowy, lecz cierpliwy, wytrwały i dumny. Dwaj gimanzjaliści to postacie kontarstowe.