Odpowiedzi

2010-01-11T14:20:44+01:00
Opowiem, wam co wydarzyło się mniej, więcej dziesięć dni temu.
Przyszedłem do szkoły, jak zwykle. Dziewczyny grały w gumę, chłopaki chcieli iść na dwór (w śnieżycę), a niektórzy rozmawiali sobie. Pierwsza lekcja: Język Polski, a druga: Chemia. Trzecią lekcją natomiast był: W-F. Wyszliśmy na dwór, w kierunek naszego boiska (jeżeli macie w koło szkoły Orlika, to dopisz '- Orlika'). Nasz nauczyciel, stwierdził, że zrobimy igloo, więc poszedł z Danielem, po łopaty. Weszliśmy na środek boiska i zaczęliśmy sypać śnieg, na jedną kupkę. Tak minęła nam ta lekcja, lecz zostaliśmy na boisku, gdyż kolejnym przedmiotem będzie...... także W-F. Pan stwierdził, że nie warto budować igloo, gdyż ma lepszą 'zabawę' - rzucanie się kulkami. Ja dostałem, tak mocno od Damiana i Kamila, że musiałem się po prostu zemścić. Po około - 10 minut, po tym zdarzeniu, Rafał zrobił kulkę, gdzie w środku był lód. Kula pomknęła do Darka. Zaczęła lecieć krew Dariuszowi. Pan zaczął na nas krzyczeć, nie wiedział jednak od kogo kula poleciała. U nas w klasie panuje dyskrecja, więc nie mogliśmy zdradzić kto to zrobił. Każdy dostał po naganie - jedynce z zachowania.
Niestety ja jestem wzorowym uczniem, i nie dostanę 6 na półrocze z zachowania, to samo Natasza.
1 5 1