Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-11T13:58:16+01:00
Bez wątpienia można powiedzieć ,że Marcin Borowicz utonął w oczach Anny Stogowskiej bez reszty przy pierwszym spotakniu. To młodzieńcze , świeże uczucie pełne było nieśmiałości , pokory , obaw . Z wielkim pietyzmem Marcin przechowywał kartkę z pamiętnika , wykradzioną tylko dlatego ,że zawierała podpis Biruty . Informacje o dziewczynie pozyskiwał od innych , gdyż brak śmiałości nie pozwalał mu na sprowokowanie rozmowy z Anną . Chodził jej śladami , wodził za nią wzrokiem . Park stał się cichym sprzymierzeńcem Marcina w tej mistycznym niemalże uczuciu . Tam Marcin chodził z nadzieją ,że spotka Birutę ,że wolno mu będzie patrzeć na swoją ukochaną . Przysiadywał w okolicy źródłełka i czekał wiernie niczym pies. Nadszedł dzień ,w którym Marcin nie tylko spotkał Anną , lecz również doczekał się odwzajemnionego spojrzenia . To było milczące wyznanie miłości . Potem już nigdy nie doszło do takiego spotkania , do takiego wyznania . Próżno po zdanych egzeminach i wakacjach Marcin szukał Anny . Dziewczyna wyjechała w głąb Rosji .
Miłość Marcina i Anny to miłość bez słów , można rzecz - miłość jednego gestu , jednego spojrzenia . Ale jakże wymowna , prawdziwa , szczera i spontaniczna . Ich uczucie nie było proste , co dziś wydaje się nierealnym
Jednak wielki szacunek Marcina dla Anny i jej stylu życia gasił słowa , które mogły tak wiele wyznać . Chłopak czekał i cierpiał . Nie rezygnował .Malował swoje uczucie w marzeniach , wyobraźni . Ukoronowaniem tej cierpilowości było jedno spojrzenie Anny . Nie wiemy w jaki sposób Biruta przeżywała owo uczucie . Jednak można przypuszczać ,że darzyła Marcina sympatią .
Wrodzona skromność jednak , styl bycia , a wreszcie czasy ,w jakich to uczucie zakwitło nie pozwoliły dzieczynie na więcej aniżeli to jedno spojrzenie w oczy Marcina . Zetknięcie się jednak oczu tych dwojga było wymowniejsze i niosło większe przesłanie , aniżeli tysiąc słów wypowiedzianych w dobie dzisiejszej przez ich rówieśników , którzy miłość traktują konsumpcyjnie , nie doceniając
prawdziwej rangi tego uczucia w życiu .