Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-01-11T20:26:54+01:00
Głównym powodem jest przywiązanie do pacjentów.
Wolontariusz rozmawia z pacjentem,jest przy nim i z biegiem czasu przywiązuje się do niego. i w podświadomości krąży myśl że gdzieś tam ktoś czeka na rozmowę,która często jest także samemu wolontariuszowi potrzebna. to jest taki jakby inny świat.Kiedy wchodzisz do hospicjum wszystkie zle emocje zostawiasz na wycieraczce i chcesz tam przebywać jak najczęściej. i przede wszystkim czujesz się potrzebny...wiesz że możesz pomóc i wesprzeć choćby jednym ciepłym słowem...



sprawdzilam sama na sobie:)
5 5 5