Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2009-09-25T10:56:29+02:00
Rodzina złożona z pięciu osób miło spędzała dzień na plaży. Dzieci kąpały się w oceanie i budowały zamki z piasku, gdy nagle w oddali pojawiła się mała stara kobieta. Jej siwe włosy rozwiewał wiatr, ubranie było brudne i postrzępione. Mamrotała coś do siebie, zbierając jakieś rzeczy leżące na plaży i wkładając je do swojej torby.

Rodzice zawołali dzieci do siebie i kazali im trzymać się daleko od tej starej kobiety. Gdy ich mijała, schylając się tu i tam i coś podnosząc, uśmiechnęła się do rodziny. Lecz jej powitanie nie zostało odwzajemnione.

Wiele tygodni później dowiedzieli się, że mała stara kobieta postanowiła poświęcić całe swoje życie, na zbieranie kawałków szkła leżących na plaży, aby dzieci nie skaleczyły sobie stóp.
2009-09-25T13:05:16+02:00
Wszyscy usiedliśmy wokół stolika, na którym ułożone były ciastka, herbata i sok grejpfrutowy. Dziadek zaczął opowiadać swoją historię, a my wszyscy słuchaliśmy go w milczeniu i skupieniu.
Kiedy był mały, miał wtedy chyba 8 lat, roznosił pilne listy na froncie. Nie było wtedy poczty, trwała wojna. Gdy zanosił jeden z listów, zobaczył okropną rzecz: jeden z gestapowców znęcał się nad jego najlepszym przyjacielem. Schował więc się za rogiem i rzucał w ich stronę kamieniami, każdy z nich był coraz większy od poprzedniego. Udało mu się trafić w głowę Niemca, podbiegł szybko do przyjaciela i zaopiekował się nim. Przestał roznosić pocztę, wojna skończyła się miesiąc później.
Nigdy nie zapomnę bohaterskiego czynu mojego dziadka. Będę z niego dumny do końca życia, a jego historia zostanie z moją rodziną po wsze czasy.