Odpowiedzi

2009-09-25T15:43:55+02:00
Pewien chłopiec pochodzący z Niemiec przyjechał do Polski.
Spotkałem go na ulicy i zobaczyłem że płacze , spytałem o co chodzi a on odpowiedział że nie ma gdzie pójść a jest strasznie zimno . Przypomniało mi się że dziś są święta Bożego Narodzenia
I nie powinien być sam w tym dniu . Zaprosiłem go do siebie ale przed tym poinformowałem o tym rodzinę mama z tata się ucieszyli że postąpiłem wielkodusznie i mnie uściskali.
W końcu nadeszła ta chwila kiedy wszyscy zasiedliśmy do stołu ale najpierw podzielilismy się opłatkiem .
Chłopiec był zadowolony i wdzięczny nam że go przygarnęliśmy . A my zadowoleni że mogliśmy mu w jakiś sposób pomóc .
2009-09-25T18:39:27+02:00
Dawno dawno temu byl sobie maly chlopiec mieszkajacy na ulicy , byl sierotka gdyz jego rodzice znikneli bez sladu . byla zima czas swiat bozego narodzenia i spedzania swiat z najblizszymi. maly chlopiec o imnieniu piotrus nie mnial nikogo , ani domu ,ani nawet do kogo pojsc poniewaz znalazl sie w calkiem innym kraju z ktorego sie wywodzil. pewnego ranka gdy tulal sie po zasypanych sniegiem uliczkach ujrzal zlotowlosa dziewcaynke ktora szczerze sie do niego usmiechala. dziewczynka bardzo polubila piotrusia i postanowila opowiedziec jego smutna historie rodzica . mama dziewczynki na wiesc o tym co spotkalo malego piotrusia postanowila go przygarnac pod swoj dach . byly to najpiekniejsze swieta i najpiekniejszy prezent jak mogl byc . zyki dlugo i szczesliwie.