Odpowiedzi

2010-01-14T19:38:10+01:00
Posłuchaj. W pewną noc, ja z moją koleżanką wybrałyśmy się na wycieczkę do starego zamku. Pogoda była słoneczna, droga niedaleka postanowiłyśmy iść pieszo. Leśna ścieżka doprowadziła nas do zamku. Stałyśmy przez chwilę, podziwiając ogrom budowli zwieńczonej basztami. Złe wrażenie wywarło na nas powybijane okna i kołyszące się drzwi.
-Wchodzimy?-spytałam.
- Jasne!-zgodziła się koleżanka.
- Ja wcale nie mam ochoty, tu jest jakoś dziwnie.
W korytarzu do którego weszły było szaro i wilgotno, po kątach wisiały pajęczyny. W jednej chwili poczułyśmy się nieswojo. I nagle drzwi zatrzasnęły się. Ze strachu dostałyśmy gęsiej skórki.
Nagle koleżanka przeraźliwie krzyknęła:
- O tam , spójrz na ścianie!
Ze ściany wydobyła się postać, był to duch.Po chwili w zamku rozległy się kroki, włosy stanęły nam dęba ze strachu i uciekłyśmy.
Dotarliśmy do domu.Mama się zapytała:
-Jesteście przestraszone!
-Dlaczego!
Opowiedziały wszystko co się wydarzyło, mama kazała się im pomodlić za ducha.Zrobiły co im kazała mama.Duch ukazał im się , podziękował i powiedział"pozwoliłyście mi iść dalej" i znikł.