Odpowiedzi

2010-01-12T20:58:29+01:00
Wylądowałam na dziwnej planecie, dziwie się poczułam, gdy odkryłam, że tam też jest życie, tylko trochę inne od naszego. Podszedł do mnie jakiś stworek, dosyć przyjemny, miał wesoły wyraz twarzy. Pomachali mi jego przyjaciele. Postanowiłam iść za nimi. Nie pożałowałam. To byli na prawdę bardzo sympatyczne stworzenie i nie czułam się w ich towarzystwie nieswojo . Oprowadzili mnie po swojej planecie, pokazali mi swoje bulgoczące jeziora, byłam zaskoczona, że takie coś istnieje. Dowiedziałam się, że i oni mają swojego władcę, tylko że w ich życiu jest to najstarsza osoba zamieszkująca planetę. Poznałam się z ich władcą, stary, z siwą sierścią staruszek miło mnie przywitał, podarował mięsożerną roślinę. Mój dzień dobiegał końca, ale byłam bardzo szczęśliwa i podobało mi się na dziwnej planecie, ponieważ poznałam inną rasę istot ziemskich. Z miłą chęcią bym tam wróciła!