Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2010-01-15T19:06:06+01:00
Po wojnie w Troi, Odys wracał do domu, do rodzinnej Itaki. Nie był to jednak łatwy powrót, ponieważ miał na swojej drodze wiele niebezpiecznych przygód.
Odys sterował swoim statkiem. Kierował się głównie gwiazdozbiorami Plejady, Wolarzy, Oriona czy Niedźwiedzicy. Tak nakazała mu Kalipso. Gdy minęło siedemnaście dni, płynął żłobiąc fale, zaś osiemnastego dnia ujrzał góry w ziemi Feaków. W oddali Odysa zauważył pan, co ziemią wstrząsa. Ujrzawszy go, zdenerwował się. Wziął swój trójząb i zmącił morze. Przyszła noc. Odyseusz przeraził się tym, co go spotkało. Żalił się nad sobą. Mówiąc tak, wielka fala uderzyła z góry wprost na jego łódź i przewróciła ją. Długo nie mógł wydostać się spod wody. W końcu udało mu się i usiadł na środku swojej połamanej łodzi. Płynął tam, gdzie poniosą go fale. Spostrzegła go Ino, córka Kadmosa. Była śmiertelnikiem i mówiła ludzkim głosem, teraz mieszkała w głębi morza, gdzie doznaje czci boskiej. Zaczęła ubolewać nad ciężkim losem, który go spotkał.Po chwili dała mu chustę, która wyglądała jak chusta na głowę. Kiedy będzie chciał płynąć, musi rozłożyć ją pod piersiami i wtedy nie ucierpi. Gdy dotrze na suchy ląd ma rzucić chustę w najciemniejszą strefę morza. Ino zniknęła. Odys wołał za nią, ale to nic nie dało. Płynął na tratwie, dopóki się nie rozwaliła. Rozłożył chustę i płynął do brzegu. Płynął przez dwa dni i dwie noce. Ujrzawszy w oddali ziemię, chciał jak najprędzej dotknąć suchego lądu.
Nie mogę powiedzieć, że dopłynął do brzegu. Być może Posejdon miał w zanadrzu coś, co mogłoby zabić Odyseusza. Miejmy tylko nadzieję na to, że inni bogowie greccy mieli go w swojej boskiej opiece.

------------------------------------------------------------------------------

Należy przyznać rację słowom Leopolda Staffa „każdy z nas jest Odysem, co wraca do swej Itaki”. Na pierwszy rzut oka mowa tu o dosłownej podróży do domu. Ale po głębszym zastanowienie według mnie, każdy jest podróżnikiem, który przez całe życie dąży do wyznaczonego celu. Stwierdzenie swe poprę analizą utworów literackich.
Jednym z nich jest „Siłaczka” Stefana Żeromskiego. Bohaterką jest młoda nauczycielka- Stanisława Bozowska, która po ukończeniu studiów rozpoczyna pracę na wsi, realizując cel nauczania ludzi z warstw najuboższych. W związku z tym spotyka się z niezrozumieniem. O czy świadczą słowa doktora „Niemądra byłaś! Tak żyć nie tylko nie można, ale i nie warto. Z życia nie zrobisz jakiegoś jednego spełnienia obowiązku: zjedzą cię idioci…”
Swoja pracę wykonywała w porwanym płaszczu, w zimnej izbie, biedzie i samotności. Wierzyła w to, że jeśli nauczy dzieci czytać, one potem odbudują swój kraj, a jeśli nauczy je także pisać? Odmienią cały świat! Nie podlega dyskusji fakt, iż Panna Bozowska pozostała wierna temu, w co wierzyła mimo wszystkich przeciwności. Do ostatniej chwili pracowała nad ulepszaniem świata.
Drugim przykładem jest utwór „Żegluga” Adama Mickiewicza. Jasnym zdaje się fakt, iż celem podmiotu lirycznego jest zaspokojenie swych marzeń, pragnień, związanych z przygodami, silnymi emocjami i niezwykłymi doznaniami w związku z tym nie bacząc na niebezpieczeństwo chłonie doznania „wystawiając” się na żywioł morza.
Trzecim przykładem jest dramat Pt. „ Dziady II” Adama Mickiewicza. Niewątpliwym jest to, że celem Guślarza było umożliwienie przejście duszy zmarłych na „tamten świat”. O czym świadczy cytat „Idźże sobie z Panem Bogiem”. Sądzę , że w dzisiejszych czasach poczynania Guślarza postrzegane były by jako niezrozumiałe, a sam Guślarz jako osoba niezrównoważona psychicznie. Jednak na ówczesne czasy działania bohatera były jak najbardziej wskazane.
Czwartym, a zarazem ostatnim przykładem jest adaptacja filmowa powieści pt „Przygody Robinsona Crusoe”. Celem żeglarza było przetrwanie na wyspie, ale z całą pewnością głównym zamiarem był powrót do rodzinnej Anglii. Życie na wyspie było ciekawym, całkiem nowym doświadczeniem. Według mnie wszelkie działania, które podejmował bohater miały tylko ułatwić mu przetrwanie i przybliżyć go do nadrzędnego celu.
Niezależnie od czasu (epoki), okoliczności czy przyczyny, na podstawie wskazanych przykładów sądzę, że każdy człowiek ma swój, własny, osobisty, niepowtarzalny cel, czasem niezrozumiały dla innych ludzi, do którego realizacji wytrwale dąży. Bo jeśli będziemy wytrwale dożyć do wyznaczonego celu, to i my dojdziemy do swej Itaki.

5 4 5