Odpowiedzi

2009-04-05T17:38:09+02:00
Spotkałem kiedyś taką osobę. Był nią mój kolega, (imię). Kiedyś na lekcji angielskiego pani niesłusznie osądziła mnie o rozmawianie. W rzeczywistości tylko tłumaczyłem koledze z ławki jak zrobić zadanie, którego nie rozumiał. Nauczycielka nie chciała słuchać moich wyjaśnień i była gotowa wstawić mi jedynkę. Wtedy (imię) stawił się za mną i powiedział pani, że rozmawiałem, ale w końcu w dobrej sprawie. Nauczycielka nie miała ochoty się już z nami więcej kłócić, więc zrezygnowała ze wstawienia mi złej oceny, a ja odetchnąłem z ulgą, bo mój kolega podal mi nić Ariadny.