Odpowiedzi

2010-01-13T19:30:48+01:00
Kochana Różo!

Od naszego rozstania upłynęło wiele dni. Myślę tylko o powrocie na naszą planetę B612 by być znowu blisko Ciebie. Jak wiesz udałem się w daleką podróż w nieznane. Ze wstydem muszę napisać, że chciałem uciec od Ciebie, gdyż byłem zmęczony Twoim egoizmem oraz próżnością. Miałem już dość Twoich wymagań, więc zwiedzałem najbliższe planety i poznawałem różnych, dziwnych ludzi, czasami nawet śmiesznych, ale i wartościowych. Jednak z żadnym z nich nie mógłbym zamieszkać.

Dopiero podczas pobytu na Ziemi, zamieszkanej przez różne, śmieszne stworzenia, poznałem lisa. To właśnie on uświadomił mi co jest dla mnie najważniejsze. Wskazał mi, że główną wartością w życiu jest przyjaźń.

Gdy pewnego dnia spacerowałem po tej pięknej planecie, przybyłem do ogrodu wypełnionego przepięknymi różami. Byłem olśniony tym widokiem. Wszystkie wyglądały tak samo jak ty. Odkryłem, że nie Ty jedna tak pięknie wyglądasz, o czym przekonywałaś mnie ciągle. Lecz po chwili uświadomiłem sobie, jak bardzo tęsknię za tobą. To nie róże z ogrodu były dla mnie ważne, lecz Ty, jesteś dla mnie moją wyjątkową panią. Tamte były podobne do Ciebie tylko zewnętrznie, i na pewno nie będę za nimi tęsknił. Obserwowałem Cię gdy rozkwitałaś, opiekowałem się Tobą, spełniałem Twoje kaprysy, przez co stałaś mi się najbliższą osobą na świecie. Więzi, które nas połączyły, nie są w stanie zniszczyć, ani czas, ani przestrzeń.

Zamierzam wrócić do Ciebie, na naszą planetę. Nie mogę się już doczekać Twojego widoku. Pewnie bardzo się zmieniłaś. Mam nadzieję, że spotkamy się jak najszybciej.
1 3 1
Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-13T19:37:56+01:00
Najmilsza! Ziemia, 14 sierpnia
Chociaż od rozstania upłynęło wiele długich dni, cały czas mam Cię przed oczami. Nawet nie wiesz, jak bardzo mi Ciebie brak. Rozumiem to, że możesz się na mnie gniewać. Zostawiłem Cię samą na naszej pustej planecie. Jednak miałem swoje powody, które postaram Ci się wyjaśnić w tym liście. Jak zapewne wiesz, łatwiej pisać o trudnych rzeczach, niż mówić o tym osobiście.
Bez względu na to co teraz myślisz, wiedz że moje opuszczenie Ciebie nie było moim kaprysem, raczej czymś co mi pomogło. Spotkałem tyle różnych osób, ale zrozumiałem, że nikt nie zastąpił mi Ciebie. Ty nadawałaś sens mojemu życiu, zrozumiałem to dopiero wtedy, gdy zatęskniłem. Musiałem odbyć tę podróż, aby zrozumieć swoje uczucie, zastanowić się nad swoim życiem. Wszystkie napotkane osoby skłaniały mnie do zupełnie innej refleksji, a każda z nich pomagała mi dojść do tego, co teraz tak usilnie staram Ci się przekazać. Miałaś rację mówiąc, że jesteś jedyna w swoim rodzaju. W pewnym momencie zwątpiłem w to, widząc tysiące z pozoru takich ja Ty. Pozory mylą. Żadna nie byłaby w stanie zastąpić mi Twojej osoby. Przepraszam Cię za to, że odszedłem. Teraz nawet nie potrafię pozbierać myśli żeby napisać Ci to co chcę. Nienawidzę się za to, że opuściłem planetę, chociaż wiem, że tak trzeba było. Nie jestem nawet w stanie wyobrazić sobie, jak się musisz czuć. Zrobiłem to, nie pytając Cię o zdanie. Ta wędrówka pozwoliła mi na zrozumienie, iż jesteś dla mnie wszystkim. Bez Ciebie nic nie miało sensu. Nie raz roniłem łzy z tęsknoty za Tobą. Na nasze łzy zasługują tylko ci, których kochamy. Mam nadzieje, że nie odniosłaś wrażenia, że bawiłem się Tobą, a w niewygodnych momentach prawie jak lalkę 'rzucałem w kąt'.
Przy najbliżej okazji wrócę do Ciebie. I powiem Ci to, co teraz piszę, prosto w oczy. Bardzo tęsknię. Obiecuję, że po powrocie na planetę nigdy więcej jej nie opuszczę. Chyba, że Ty będziesz tego chciała.

Z poważaniem
Mały Książę

Dostałam za to 5