Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-14T14:00:46+01:00
Człowiek ten zajmował się handlem, był mu oddany bezgranicznie i znał go od podszewki. Kupiec, za główny cel stawiał sobie osiągnięcie sukcesu i szybkie, bezproblemowe wzbogacenie się. Wszystkie plany na przyszłość konstruował tak, aby zdążyć wypełnić swe zamiary. W życiu często kierował się zasadą: „po trupach do celu”.
2 3 2
2010-01-14T14:01:30+01:00
Ebenezer to postać odpychająca, antypatyczna. Nikomu nie okazywał
życzliwości (nie potrafił przyjąć życzeń świątecznych od siostrzeńca). Uważał, że płaci podatki, więc nie musi wspomagać finansowo ludzi dotkniętych nędzą. Jego życie było pełne pogardy dla innych. Żył sam dla siebie. Nie zwracał uwagi na biedę i nieszczęścia, które były udziałem ludzi żyjących wokół niego. Myślenie Ebenezera uległo zmianie wraz z pojawieniem się ducha Jakuba Marleya. Scrooge zrozumiał wówczas, że człowiek żyje nie po to, aby pomnażać swoje bogactwo.

Sensem życia człowieka jest miłość oraz dzielenie radości i smutków z innymi ludźmi. Kto się od tych spraw „odcina” i żyje w kręgu własnego egoizmu, musi odpokutować za swoje grzechy po śmierci. Dzięki pojawieniu się jeszcze trzech innych zjaw Scrooge uświadomił sobie, że sprawienie ludziom radości wcale nie kosztuje, aż tak wiele (udział w wigilii, jaką kiedyś zorganizował jego pierwszy pracodawca).

Ebenezer zrozumiał również, że ludzie potrafią kochać się i darzyć wzajemnym szacunkiem mimo biedy i nieszczęść, jakie ich dotykają (rodzina buchaltera). Poznał także prawdę mówiącą o tym, że goniąc za pieniędzmi można tak łatwo skrzywdzić drugiego człowieka (porzucona narzeczona). Najstraszniejszą rzeczą, jaką dane mu było zobaczyć podczas wędrówki za zjawami był koniec własnego życia, kiedy jego nagie okradzione zwłoki niczym nie różniły się od zwłok nędzarza.

Natomiast cały majątek, dla którego poświęcił swoje życie padł łupem złodziei. Ta przerażająca wizja spowodowała, że Scrooge zmienił swój stosunek do życia i ludzi. Zaczął pomagać potrzebującym, podniósł pensję swojemu pracownikowi i zaopiekował się jego kalekim synkiem, składał wizyty siostrzeńcowi, stał się zupełnie innym, dobrym człowiekiem.

Każdy z nas po przeczytani utworu Charlesa Dickensa powinien znaleźć odpowiedź na pytanie, co jest w jego życiu najważniejsze? Dobrze stanie się, gdy zrozumiemy, że dla człowieka powinny liczyć się miłość, rodzina, przyjaźń a także chęć niesienia pomocy innym. Człowiek powinien zrozumieć, że nie żyje dla samego siebie, ale dla rodziny, znajomych a nawet ludzi, którzy mijają go codziennie na ulicy.
1 3 1
2010-01-14T14:01:45+01:00
Ebenezer Scrooge jest głównym bohaterem "Opowieści wigilijnej" Karola Dickensa. Był kupcem i jednocześnie posiadał kantor, w którym dokonywał wielu transakcji. Po śmierci swojego współpracownika Jakuba Marleya, stał się on jego jedynym właścicielem. Scrooge był niesympatyczny; nic więc dziwnego, że nawet zabłąkany dorosły bał się zapytać go o drogę. Samo jego pojawienie się wprowadzało chłodną, wręcz lodowatą atmosferę. Mimo swych bogactw, był wyjątkowo oszczędny; stołował się w taniej jadłodajni, gdzie za darmo mógł przeczytać gazety i podliczyć rachunki (oszczędzając na świetle). Gromadził pieniądze, ale z nikim się nie dzielił nimi; skąpił ich potrzebującym, ograniczał swoje wydatki na np. ogrzewanie,do minimum.
O wyglądzie Ebenezera niewiele możemy powiedzieć. Wiemy, że był on już starym człowiekiem. Jego twarz zdobiły zmarszczki, a jego nos był duży i szpiczasty. Miał krzaczaste mocno już posiwiałe brwi, a jego usta były sine i wąskie. Bankier był strasznie chudy, a jego ruchy były wyjątkowo sztywne.
Scrooge był skąpcem. Co do tego nie było wątpliwości. Był osobą nieprzyjemną, którego jedyną pasją były pieniądze. Nic więc dziwnego, że trudno było znaleźć większego skąpca od niego. Jego egoizm, brak jakichkolwiek uczuć oraz oziębłość, sprawiały, że był on samotnym człowiekiem. Nie interesowały go stosunki z rodziną, ani Święta Bożego Narodzenia; dopiero po wizycie czterech duchów Scrooge zmienia swoje zdanie o tym święcie. Zaczyna je obchodzić co rok, staje się hojny, a co najważniejsze staje się uprzejmy, przyjacielski i częściej się uśmiecha.
Różni ludzie, mieli o Scrooge'u rózne zdanie.
Pani Cratchit uważała go za skąpca, dusigrosza i podłego człowieka, który wykorzystuje jej męża. Nie przepadała za nim, bo ten nigdy ich nie wspierał, a jedynie wykorzystywał.
Fred, siostrzeniec Ebenezera uważał, że ten jest dziwakiem, do tego mało sympatycznym. Ale mimo wszystko, Fred i tak go lubił.
Była narzeczona bankiera nie przepadała za nim i mało o nim mówiła, mało go wspominała. Odkąd ten ją porzucił, przestała go odwiedzać, więc wkrótce kontakt między nimi się urwał.
Miło było patrzeć na przemianę Scrooge'a na lepsze. Dobrze, że stał się uprzejmy i hojny. Nie chciałabym, aby książka zakończyła się samotną śmiercią bohatera, taką jaką Ebenezerowi ukazał Duch Przyszłych Świąt Bożego Narodzenia. Bankier potrafił się zmienić, i za to go podziwiam.
1 5 1