Odpowiedzi

2009-09-28T11:46:35+02:00
Moj statek sie rozbil gdy bylem w rejsie i wyladowalem na wyspie.Czy jest bezludna tego jescze nie wiem.Zacząłem obchody w celu poszukania czegos do jedzenia.Dech w piersiach zapiera na widok tetniacej zyciem przyrody i pieknych krajobrazow.Egzotyczne drzewa ptaki wszystko takie bajkowe a zarazem tajemnicze.Boje sie poniewaz nie wiem co moze mnie tu spotkac ile tu zostane. Komorke mam popsuta a na wyspie oprocz zwierzat nie ma nic.Musze zbudowac jakis szalas na te pare dni dopoki ktos mnie nie znajdzie.Znalazlem galezie i liscie z ktorych zbudowalem nocleg.Na szczescie jest cieplo wiec nie zmarzne w nocy.Nazbieralem bananow by miec co jesc.Po paru dniach zaczelo mi sie nudzic.Wszystko juz zwiedzilem nie ma juz co robic.Mam nadzieje ze niedlugo znadzie mnie jakis statek.Po paru dniach uslyszalem warkot Z Łodzi macha mi mezczyzna to cud ze przeplywal akurat tedy i mnie znalazl.Pobieglem do niego i odplynelismy w strone najblizszeg miasta.Ciesze sie ze wszystko skonczylo sie szczesliwie.Zostaly mi wspomnienia ktore bede jescze wspominac przez dlugi czas.
Mam nadzieje ze spodoba sie wypracowanie :)
12 3 12