Odpowiedzi

2010-01-14T20:18:55+01:00
To sie zdarzyło 31.12 czyli w sylwestra, miałam iść na spacer z psem (albo jak wolisz do sklepu po coś tam). Kiedy wyszłam z domu zobaczyłam 10gr na ziemi podbiegłam do tego i wpadłam w taki poślisk, że dobiłam do drzewa. Miałam sie dobrze bo mało osób to widziało. Nic sobie z tego nie zrobiłam, szłam dalej, w pewnym momencie pies mnie pociągnął i znowu się wywruciłam, ale tym razem nie wpadłam w poślisk tylko; całym ciałem wpadłam do wielkiego błota. Kiedy wstałam do okoła mnie stali moi koledzy z klasy i śmiali się ze mnie. Następnego dnia kiedy poszłam do szkoły wszyscy chłopcy nabijali się ze mnie.