Odpowiedzi

2010-01-14T21:11:22+01:00
Pewnego dnia bedac na wycieczce szkolnej , z kolegami udalismy sie na spacer do pobliskiego lasu.Był to potężny bór, majacy w sobie cos niezwykłego.Bez wachania udalismy sie do przodu , po drodze wygłópow niebyło konca , gdy nagle z ni z tad ni z owad(nie jestem pewny czy tak to sie pisze) usłyszeliśmy jakieś dziwne odgłosy. Była to dorosła locha z młodymi. Swoimi slepiami przeszyła mi duszę. Aż tu nagle zaczęła do mnie biec , wystraszyłem/am sie i wskoczyłem/am na pobliskie drzewo. Zwierze spojrzało na mnie swym zimnym wzrokiem i odeszło.Ta przygoda spowodowała ,iż już mam niewielki lęk do poteżnych , swego rodzaju magicznych lasów.Lubię odrobine adrenaliny , ale wszedzie dobrze a le w domu najlepiej.

Pozdro ;*
1 1 1