Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-16T12:20:43+01:00
"Morderczy las"
-Przejdź jeszcze kilka kroków. Może coś znajdziemy.
-Jak chcesz, ale wątpię.
Szli jeszcze chwilę, gdy nagle Iza zatrzymała się.
-Co się stało? –spytał Krystian
-Spójrz, co znalazłam –odpowiedziała Iza i wskazała mu coś na ścieżce
-Kamień? –zdziwił się Krystek
-Nie taki zwykły
Izabela wyjęła z kieszeni rękawiczki, założyła je i podniosła kamień.
-Zobacz. Tu są zaschnięte ślady krwi –wyjaśniła
-Krew? Czyli tym kamieniem morderca mógł zabić jedną ze swoich ofiar.
-Dokładnie
-Czyli są dwie teorie, dlaczego ten kamień tutaj jest: albo tutaj zamordował…
-Albo tą drogą wracał –skończyła Iza
-Właśnie
-Ale przecież jakby tutaj kogoś zabił to by były inne ślady: walki, czy ślady krwi
-Musimy się tutaj rozejrzeć.
-Poczekaj, zadzwonię do Pawła do pomocy.
-Dobra.
Pani komisarz wyjęła telefon i wybrała numer:
-Paweł? Jesteś nam potrzebny w lesie. Weź kogoś do pomocy i przyjedź do nas. Pomożesz nam przeszukać kawałek lasu. My jesteśmy kilkaset metrów od miejsca morderstw. Nie, nie przesłyszałeś się. Są cztery trupy. Ja wcale nie żartuję. Bierz ludzi i jak najszybciej przyjedź. Dobra. Czekamy. Na razie.
Iza schowała telefon.
-Zaraz będą –powiedziała
-To zacznijmy już tutaj sprawdzać
-Ok.
30 minut później
Do miejsca, w którym przebywali komisarze przyjechał Paweł. Zaraz też policjanci podzielili się i przeszukiwali las po obu stronach ścieżki.
Nagle Iza zawołała:
-Krystian!
-Macie coś?
-Kogoś –poprawiła go
-Co? –spytał zdziwiony i podbiegł do niej
-Cholera! Kolejne ciało! –powiedział, gdy tylko zobaczył znalezisko
-Im dłużej to jestem, tym bardziej się boję –powiedziała Iza

-Spokojnie. Szukamy dalej śladów? –spytał Paweł
-Nie wiem… Tę kobietę chyba niedawno zamordowano –odpowiedział Krystek
-Zadzwonię po techników –zaproponował Paweł
-Ok.
Iza rozejrzała się wokoło.
-Co ci jest? –spytał Krystian
-Czuję się jakby nas ktoś obserwował –odpowiedziała
-Myślisz, że on tu gdzieś jest?
-Aż mi ciarki chodzą po plecach na samą myśl o tym.
-Starajmy się zachowywać normalnie. Możemy dyskretnie rozglądać się i trzymajmy się tak, żeby nawzajem siebie widzieć –rzekł Krystian
-Ok. –odpowiedzieli wszyscy
Znowu rozeszli się po lesie, ale tak by nawiązywać kontakt wzrokowy.
Kiedy przeszli kilkaset metrów, panującą ciszę przerwał przerażający krzyk kobiety
-Krystian! –krzyknęła Iza i wszyscy wybiegli na ścieżkę
-Co to było? –zapytał Paweł
-Chyba kolejna ofiara –odpowiedział Krystian
-Boże… On zabija przy nas –powiedziała ze zgrozą Iza
-Czuje się bardzo swobodnie w lesie. Nie boi się nawet policji
Nagle zadzwonił telefon Krystiana.
-Tak, słucham? U nas wszystko w porządku oprócz tego znalezionego trupa, a u was? Aha. Tak, też słyszeliśmy. Zaraz będzie? To dobrze. Aha, niech nikomu nie przyjdzie do głowy samotny wypad do lasu. To my tu czekamy. Na razie.
Krystian wyłączył telefon.
-Zaraz będzie tu Piotr oraz Anka i Kamil –wyjaśnił
-Razem prowadzimy to śledztwo? –spytała Iza
-Tak
-Musimy wrócić do znalezionego ciała i pokazać je Piotrowi –rzekł Paweł
-No to wracamy
1 1 1