Odpowiedzi

2010-01-15T20:14:12+01:00
Roland czuje, że dobiegł już kresu. Leży na stromym pagórku twarzą ku Hiszpanii. Jedną ręką bije się w pierś: ,,Boże, przez twoją łaskę mea culpa, za moje grzechy, wielkie i małe, jakie popełniłem od godziny urodzenia aż do dnia, w którym oto poległem!'' Wyciągnął do Boga prawą rękawicę. Aniołowie z nieba zstępują ku niemu.


tak w skrucie