Napisz dyktando składające się z wybranych 16 słów:
mrzonka, czmychać, rupiecie, obrzeża, żart, pogróżki, pozaziemski, Ziemianin, nie-Wenusjanin, nie-Marsjanin, na próżno, kosmita, jaskrawożółty, bezkształtny, science fiction, świeżutki, mass media, billboard, gadżet, super-Europejczyk.
z góry dziękuję ;***

2

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-16T11:13:35+01:00
Ostatnio w mass mediach ukazał się artykuł o rolniku, który rzekomo ujrzał na swym polu kosmitę.
,,Robiąc porządek z rupieciami na podwórku,zauważyłem, że coś świeci się na polu. Zdawało mi się, iż jakiś osobnik czmychnął koło mojego płotu. Pomyślałem, że ktoś robi sobie żarty. Gdy podszedłem bliżej,by zobaczyć co przykulo mą uwagę...zamarłem. Nieopodal mojego gospodarstwa stał bezkształtny statek pozaziemski, a obok niego nie-Wenusjanin, nie-Marsjanin, niby to Ziemianin, niby kosmita. Dziwny jaskrawożółty stwór patrzał na mnie jak niejedna pani na billboardach. Czułem się jak w filmie sience fiction.
Świeżutki jego zapach dało się czuć wszędzie. Na próżno próbowałem się z nim komunikować. W pewnej chwili pomyślałem, że to pogróżki i mój gość chce mnie zabić, ale w następnej chwili wyciągnął gadżet, który przekonał mnie, że tak nie jest. Była to tabliczka z napisem: SUPER-EUROPEJCZYK,ktora nie ukrywam - bardzo mnie rozbawiła. Takie rzeczy mogą zdarzyć się tylko na obrzeżach miast! - powiedziałem do siebie z uśmiechem."
2010-01-16T11:26:17+01:00
Wczoraj na kolację zjadłem świeżutką mrożonkę. Gdy wyszedłem z domu usłyszałem od sąsiada pogróżki, że jeżeli nie przestanę w nocy oglądać głośno filmów science fiction to zadzwoni na policję. Na próżno się z nim kłóciłem, bo jeszcze bardziej się zezłościł i zaczął mnie gonić. Zacząłem więc czmychać jak najszybciej. Gdy mu uciekłem pomyślałem, że pójdę do kina. Poszedłem więc na film pt: „Pozaziemskie Gadżety” ponieważ dzień wcześniej widziałem reklamę tego filmu na billboardzie. Głównym bohaterem był super-Europejczyk, który próbował zrozumieć kosmitów i ich zamiary na Ziemi. Ziemianin pokazywał różne, czasami bezkształtne rupiecie, które okazywały się bronią. Posiadaczem tych broni był nie-Wenusjanin, nie-Marsjanin, lecz po prostu kosmita. Film ten kręcony był na obrzeżach miasta, a dowiedziałem się tego przez gazetę, czyli jedno ze źródeł mass medi’ów. Aktor, który grał kosmitę był pomalowany na kolor jaskrawożółty, a film był jednym wielkim żartem!