Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-01-16T17:12:41+01:00
W Polsce praktycznie nie ma granic sztucznych...Zachodnia biegnie po Odrze i Nysie Łużyckiej, prawie cała południowa przewija się mniej lub bardziej wzdłuż grzbietów górskich, znaczny kawałek wschodniej wyznacza koryto Sanu i Bugu, a i Bałtyk stanowi granicę z goła naturalną.

Granica sztuczna (w naszym rozumieniu, bo wielu geografów teoretyków spiera się o słuszność takowego sformułowania i w ogóle rozróżnienia granic naturalnych i sztucznych) rozciąga się od Niemirowa nad Bugiem (na północ od Terespola) aż do Zalewu Wiślanego [oczywiście z małymi wyjątkami na granicy polsko-litewskiej, gdzie zdarzają się odcinki biegnące wzdłuż rzek], czyli stanowi granicę Polski z Białorusią, Litwą i Obwodem Kaliningradzkim.

Trudno się doszukiwać jakichś niebywałych korzyści płynących z ustanowienia takiego przebiegu granic. Jedyną sensowną jest wspomniana ciągłość komunikacyjna, nieprzerwana przez grzbiety górskie, czy też rzeki (jak to ma miejsce w przypadku granic "naturalnych"). Może to poniekąd implikować ułatwienia handlowe, co jednak nie jest zauważalne na przykładzie polskich granic. Jakby nie patrzeć nasze stosunki z Białorusią czy Obwodem Kaliningardzkim/Rosją do przyjacielskich nie należą.

W przypadku granic sztucznych jest natomiast dużo więcej roboty, zarówno na etapie delimitacji (wyznaczanie granicy na mapie), jak i demarkacji (wyznaczanie granicy w terenie). Jak masz rzekę, to po prostu ustalasz, że np. granica przebiega środkiem koryta albo biegnie thalwegiem. W przypadku terenu bez granic naturalnych trzeba wyjść w pole, trochę pokombinować żeby odnaleźć właściwe miejsce na postawienie słupków granicznych etc.
A odnośnie tego, co powiedziała carenza: w przypadku polskich granic zupełnie nie zwracano uwagi na etniczność ludności. Najpierw wykreślono granice (przypomnę, że zawdzięczamy je głównie wujkowi Stalinowi), a potem przesiedlano ludność, jeśli zachodziła takowa potrzeba, więc w żaden sposób nie można tu powiedzieć, że granice sztuczne miały na celu "uniknięcie posiadania miejscowości, w której większość byłaby mniejszością narodową"...