Odpowiedzi

2010-01-16T19:32:39+01:00
Śniło mi się dzisiaj w nocy, że spotkałam się z Janem Pawłem drugim. Jednak to niemożliwe. Przecież on dawno nie żyje...
Pojechałam na wycieczkę do Watykanu. Zwiedzaliśmy miasto. Już mieliśmy wracać do pensjonatu, gdy ujrzałam Jana Pawła II.
Wymknęłam się z autokaru niezauważalnie i pomknęłam w jego kierunku. Gdy byłam już przy nim pogłaskał mnie pogłowie i przytulił. Bardzo się ucieszyłam, przecież to niecodzienne, że można spotkać papieża. W dodatku polaka ! To było niesamowite. Było już jednak ciemno. Papież zaoferował mi, że oprowadzi mnie trochę po Watykanie. Zgodziłam się. Poszliśmy. Szliśmy dość długo i rozmawialiśmy. Jan Paweł II opowiadał mi o naprawdę ciekawych rzeczach. Myślałam o tym co mi opowiadał. Byłam tym zaciekawiona. Jednak, gdy spojrzałam w bok ujrzałam, że zbliżamy się do cmentarza. Przestraszyłam się, bo bardzo nie lubię chodzić po nocy po cmentarzu. Oznajmiłam to papieżowi. Spojrzał na mnie i powiedział ; Nie martw się, nic Ci się nie stanie... Po czym zniknął. Byłam tak przestraszona, że zaczęłam krzyczeć...
Obudziłam się. Leżałam w łóżku, a pies lizał mi stopy...


Hah.! Moje autorstwo < duma > . Hehe. A koniec taki, żeby rozśmieszyć. Mam nadzieje że się podoba ; ))
Dzięki, dużo pozmieniałem, ale ta myśl się przydała :)