Odpowiedzi

2010-01-18T17:56:12+01:00
Dawno dawno temu.. w śnieżnej krainie Larolax, żyła sobie rodzinka bałwanków.
Głowa rodziny, czyli ojciec nosił imię nadane mu przez pra pra dziada Nestor ll, poślubił Berenikę, swoją obecną żonę z którą zresztą ma już synka :)
Mały Bruno, dorastał i dorastał aż stał się gotów do 'odfrunięcia z gniazda rodziców' tak jak każdy baławan musi uczynić w czasie swojego śnieżnego krótkiego życia..


- Bereniko! Bereniko!
- Tak Nestuś?
- Kochanie, dziś niezwykle ważny dzień dla naszego syna
- Tak wiem, już nawet przygotowałam mu wyprawkę
- Kochana żono, zawsze o wszystkim pomyslisz
- Takie moje zadanie


Po śniadaniu Bruno udał się na lodowisko na którym zawsze bawił się z rówieśnikami w berka.
Tym razem niestety ku jego ździwieniu nie spotkał żadnego kolegi..
Strasznie się zesmucił tym faktem, i wrócił do domu...


- Bruno? to Ty?
- Tak mamo, skąd takie ździwienie w Twoim głosie?
- Tak prędko wróciłeś? :o to nie podobne do Ciebie
- Nie mam już 1 miesiąca, jestem dorosły
- Ach taak taak wiem,ale wiesz że dla mnie i dla Twojego taty będziesz na zawsze kochanym małym Brunem
- Wiem, ale to troszkę głupie, nie sądzisz?
- Ależ skąd, niby dlaczego miałabym tak uważać?
- Dlaczego?! Mamo! proszę Cię! nie rozśmieszaj mnie..!Chociażby z tego względu że wkraczam dziś w dorosłość i ostatnie 2 miesiące zostały mi i dopiero za rok się zobaczymy, a po zatym.. nie widzisz mamo, że to się staje już dziwne i nudne?
- Oj kochanie, rozumiem Cię, ale dramatyzujesz
- Słucham?
- Tak Bruno, idź po plecak na górę, zaraz wychodzimy, tata czeka w samochodzie (zapadła cisza..)



10 MINUT PÓŹNIEJ


- Gotowy?
- Tak!, ile razy jeszcze się mnie zapytasz mamo?
- Jeśli będzie trzeba to nawet 100!
- Heheh
- Bruno? wiesz że Twój ojciec jestz Ciebie dumny i zawsze będzie?
- Wiem wiem tato
- No! synu! nie bój się!! to tylko dłuższa przerwa, zobaczymy się już w listopadzie 2011! :) zleci synku
- Mam nadzieję - posmutniał



I kochany Bruno rozpłynął się w morzu, z nadzieją ujrzenia swoich ukochanych rodziców już niebawem...
1 4 1
2010-01-18T18:05:33+01:00
Śniegowy bałwanek wybrał się na wycieczkę po parku.Bł bardzo zdziwiony po tym co zobaczył.A zobaczył tam małą dziewczynkę,która smutno siedziała na ławeczce zasypanej śniegiem.Poszedł do niej i zapytał ja:
-gdzie Twoja mama?
-Nie wiem zgubiłam ją
-Czekaj pomogę Ci ją znaleźć.
-Dobrze ale szybko bo za dwie godziny mamy pociąg do Krakowa.
-Więc na co jeszcze czekamy chodź!
Szukali dosłownie wszędzie,lecz znaleźć jej nie mogli.w końcu bałwanek zapytał:
-A jak masz na imię?
-Gabrysia
-a jak dokładnie wyglądała Twoja mama?
-miała kruczoczarne włosy upięte w kok a była ubrana w skromną białą bluzkę i czarną spódnicą.
-Może chodźmy jeszcze zobaczyć do podziemnego metra może tam będzie?
Zapytał bałwanek.Na to Gabrysia:
-Tak! to jest myśl słyszałam jak mama rozmawiała z tatą przez telefon,żeby czekał na nas na stacji metro i pewnie teraz tam jest i mnie szuka!chodź szybko bałwanku!
Gabrysia z bałwankiem szybko pobiegli na stację metro i znaleźli mamę Gabrysi.
-Dziecko! gdzieś ty była? już myślałam,że Cię straciłam! już na policję chciałam iść!Najważniejsze,że już jesteś
-mamo poznaj bałwanka to mój nowy przyjaciel.
-Dzień dobry pani
Przywitał się bałwanek.
-Dzień dobry i dziękuję,że przyprowadziłeś tutaj moją córkę
-Proszę.Ale to pani córka wpadła na pomysł,że pani tu będzie.
-No dobrze chodź już Gabrysiu tata zaraz po nas wysiądzie pożegnaj się łanie z bałwankiem i chodź.
-Dobrze mamo.Bałwanku chciałam Ci podziękować bo gdyby nie ty to bym może mamy nie znalazła.
-Nie ma za co.
Powiedział bałwanek.
-Może kiedyś się jeszcze spotkamy a teraz biegnij Gabrysiu do mamy i taty bo czekają
-Dobrze.Cześć nigdy o Tobie nie zapomnę!może się jeszcze kiedyś spotkamy!

1 5 1
2010-01-18T18:08:28+01:00
Przygody śniegowego bałwanka
Pewnego dnia śniegowy bałwanek poszedł na spacer do parku. W parku spotkał swojego przyjaciela marchewkowego królika i powiedział :
-Cześć, mój drogi przyjacielu.
-Witaj,drogi bałwanku -odpowiedział królik
-Gdzie tak szybko idziesz króliczku?
-Śpieszę się do kina.
-Tak a na jaki film idziesz?-zapytał bałwanek
-Idę na piękny film o Kubusiu Puchatku.
-A czy mógłbym iść z tobą do kina?-poprosił błagalnie balwanek
-Oczywiście,ze mógłbyś iść ze mną
Po czym szybko ruszyli w drogę,ponieważ nie mieli dużo czasu na dojście.Po filmie przyjaciele poszli do domu bałwanka.U bałwanka w domu było bardzo przytulnie i ciepło.Na ścianach było dużo obrazów.Kolory ścian były jasne .Bałwanek zrobił pyszny posiłek: grzanki z miodem , gorące kakao, spagethii oraz struclę z marmoladą.
- Dziękuję bałwanku za pyszny posiłek .Był naprawdę pyszny.
-Nie ma za co-powiedział śniegowy bałwanek.
-Ależ jest ,jest jeszcze nigdy dotąd nie jadłem nic tak pysznego!-krzyknął marchewkowy królik
Po posiłku przyjaciele pożegnali się i bałwanek odprowadził marchewkowego królika do domu ponieważ padał śnieg i deszcz,a królik nie miał parasola .Marchewkowy królik podziękował bałwankowi za odprowadzenie i zaprosił bałwanka na obiad .
1 5 1