Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2011-08-02T10:33:15+02:00

-Witam Pan.

-Dzień dobry.

-Przebywał Pan długo w samotności i teraz powrócił do świata ludzi. Jak Pan odbiera swoją ojczyznę po tak długim okresie nbieobecności?

- Owszem nie było mnie kilkanaście lat,ja się postarzałem i w kraju też dużo się zmieniło. Prawie nie poznaje niektórych miejsc.

-Wróćmy do bezludnej wyspy. Pański statek się roznił, towarzysze zginęli, został  Pan sam jeden. Wokół dziki nieznany kraj i Pan sam jeden, samiuśieńki jak palec. Jak się Pan wtedy czuł?

-No cóż miałem wcześniej różńe przygody ale tan sytuacja mnie przerosła. Byłem przerażony i zdzrientowany, zupełnie nie wiedziałem gdzie jestem i co się stało z załogą ale żeby przeżyć musiałem szybko się otrząsnąć i jak wy to mówicie teraz wziążć się w garść. Pomału poznawałem wyspę i uczyłem się na nowo życia.

-Poniekąd można Pana nazwać wynalazcą  bo przy pomocy niewielu narzędzi i garstki zboża potrafił Pan stworzyć na wyspie cywilizowany świat.

- Tak nie byłem przecież dzikusem, jako chrześcijanin miałem ufność w Boga i wierzyłem że on mi dopomoże i to chyba dzięki niemu potrafiem zbudować sobie dom oswoić dzikie zwięrzeta, uprawiać role, a nawet nie straciłem rachuby czasu bo wymyśliłem swoisty kalendarz. 

-Wrócił Pan do kraju ze swoim sługą. W jakich okolicznościach Pan go poznał ?

-Uratowałem go przed ludźmi, któzry go chcieli zjeść, potem nauczyłęm go wilelu pożytecznych rzeczy. Wybacz mi dziecko, ale za chwilę do portu przybędzie statek muszę odebrać towar.

-dziekuję Panu za rozmowę, 

14 4 14