Odpowiedzi

2010-01-19T17:23:33+01:00
Toksyny pochodzące z wypalonych papierosów zatruwają nie tylko płuca, ale także cały organizm. Wpływając na coraz to gorsze jego funkcjonowanie. To przyczynia się do powstawania takich chorób jak rozedma, czy rak płuc. Pamiętajmy, ze to nieuleczalne choroby, na których nie ma lekarstwa. Często bywa również tak, że to niekoniecznie palacze choruja na przewlekłe choroby. Nieszczęście dotyka też ich bliskich. Wśród młodzieży są osoby, które palą głównie dlatego, zeby być "fajnym". Gdy dorastają przekonują się, ze zrobili źle, ale jest już za późno. Stajesz się nałogowym palaczemi, żeby to zmienić trzeba naprawdę tego chcieć. Czy bycie lubianym jest tego warte? Bez zastanowienia mogę rzec,ze nie! Innym argumentem przeciwko paleniu są ciągle wzrastające ceny papierosów. Gdyby nałogowcy policzyli ile rocznie wydają na używki, doszliby do zaskakujących wniosków. Zapewne nie jeden kupiłby za to nowy samochód lub pojechał na wycieczkę zagraniczną. Czy naprawdę warto poświęcić aż tak wiele?







Alkoholizm dotyczy coraz większej ilości osób. Już najmłodsi sięgają po używki alkoholowe, nie wiedząc czym może to owocować...Nadmierna ilość alkoholu w organiźmie człowieka wyniszcza wątrobę, serce, mózg i inne organy wewnętrzne, co prowadzi nie raz do śmierci. Faktem jest, że szklanka piwa na jakiś czas nikomu nie zaszkodzi, ale trezba brać pod uwagę, że od tego zaczyna się "przepaść".
Ile razy słyszano w telewizji czy radiu o przemocy w rodzinach spowodowanych nadużyciem alkoholu? A młodzież, u której potęguje się agresja po całonocnych imprezach...? Wszytsko to prowadzi do wielu nieszczęść. Człowiek uzależniony nie panuje nad swoimi emocjami, myśli tylko o tym jak zdobyć pieniądze na następny kieliszek....
Może i nie na darmo w społeczeństwie funkcjonuje stereotyp "Polacy to pijacy". Wystarczy spojrzeć na polskie dworce kolejowe! Aż roji się tam od bezdomnych, często pijanych, uzależniopnych ludzi! Nie potrafią sobie samym pomóc, uważają, że sięnie da, że nie potrafią...I brną w alkoholiźmie dalej....
Ile powstało w Polsce klubów Anonimowych Alkoholików?! Ale czy dużo jest ludzi, którzy chcą tam iść dla siebie samego? Bez namówień innych, bez przymusu? To właśnie obrazuje jak bardzo ludzie wstydzą się swojej choroby....
"Piję [...], aby zapomnieć [...], że się wstydzę [...] tego, że piję" - tak odpowiadał alkoholik Małemu Księciu na zadane mu pytania. Myślę, że tak samo uważa większość alkoholików. Boja się wyśmiania i zatapiaja to uczucie w kolejnym kieliszku, który nie ma dna...
Sławni polscy raperzy, tacy jak HST, przez swoje utwory przekazują, że "alkoholizm to cienka linia", ale czy to wystarczy? Uważam, że każdy z osobna powinien być pewnego rodzaju "strażnikiem" i widząc staczanie się drugiego człowieka na alkoholowe dno, nie stać bezczynnie, ale "zakręcić mu kurek płynącej wódki".
Podsumowywując jeszce raz chciałabym podkreślić jak ważny jest problem alkoholizmu na świecie i jak ważną rolę odgrywają tu ludzie, którzy mogą pomóc i pomagają....Oby więcej takich , bo w końcu kiedyś alkoholizm może zniknąć z listy "chorób cywilizacyjnych"...



5 4 5