Na podstawie zapisków napisz sprawozdanie ; )

czwartek 19:00 zbieramy się na dworcu głównym.nikt nie śpi.ewa gra na gitarze.chipsy coca cola granie i śpiewanie.zakopane 10:00 rano śniadanie i wymarsz do doliny kościeliskiej.wleczemy się.mży.nic nie widać. Robert ma odciski nowych butów.po kolacji opowieści starego górala i górlaskie przyśpiewki.sobota wyprawa na czerwone wierchy. świetna pogoda.ze szczytu piękny widok. wygłupy i zdjęcia.niedziela kolejka na Gubałówkę ubaw na zjeżdżalni.wieczorem pizza na Krupówkach. poniedziałek 7 rano wymarsz nad morskie oko później przez świstówkę do doliny pięciu stawów.kaska mówi ze jest tak pięknie ze aż chce jej się płakać.obiad w schronisku. zejście przez dolinę roztoki.po drodze wodospad siklawa.konamy ze zmęczenia ale jesteśmy z siebie dumni.wtorek 9:00 wracamy do gdańska.

Dzięki.. ; )

1

Odpowiedzi

2010-01-19T18:41:21+01:00
W czwartek o godzinie 19:00 zbieramy się na dworcu głównym. Wieczorem nikt nie śpi z przeżytych emocji. Ewa żeby rozluźnic atmosfere zaczyna grać na gitarze znane piosenki a wszyscy śpiewają. Nie ma nic lepszego do jedzenia więc wszyscy jedzą chipsy i pija cocacolę. W Zakopanym ok godziny 10:00 idziemy do doliny kościeliskiej. Trochę pada więc nic nie widać. Z tego powodu idziemy bardzo wolno. Robertowi zaczynają robić się odciski od nowych butów.Po lekkiej kolacji i po opowieści starego górala dla rozchmurzenia sie zaczeliśmy śpiewać piosenki góralskie. W sobotę rano wybraliśmy się na czerwone wierchy. Byłą świetna pogoda. Ze szczytu na który dotarliśmy byłpiękny widok. Byliśmy w świetnym chumorze wygłupialiśmy się i robilśmy zdjęcia. W niedziele kolejką pojechaliśmy na Gubałkowke mieliśmy straszny ubaw na zjeżdżalni. Wieczorem kupiliśmy pizze na Krupówkach na kolację.
W poniedziałek nad morskie oko wyruszyliśmy o godzinie 7:00. Szlismy przez świstówkę do odliny pięciu stawów. Kaśka móiłą że jest tak pięknie że zarez się popłacze. Obiad zjedlismy w schronisku. Dalej szliśmy przez doline roztoki i po drodze spotkaliśmy wodospad siklawa. Konalsmy ze zmęczenia ale byliśmy z siebie dumni po tak długiej wędrówce. We wtorek o 9:00 wróciliśmy szczęśliwi do gdańska. :)
1 5 1