Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-19T18:59:40+01:00
Krajobraz, który szczególnie utkwił mi w pamięci, zobaczyłem w czasie zimowej wycieczki na Słowację. Była piękna pogoda. Słońce świeciło ostro, tak jak może świecić zimowe słońce. Nie czuło się wiatru, przynajmniej w miejscu, gdzie stałem. Ale słyszałem odległe świsty i gwizdy, to wiatr hulał wśród szczytów górskich. Widziałem kłęby śniegu przewalające się między skałami. A więc spokój, jaki wokół mnie panował, był tylko pozorny. Tam wysoko wśród szczytów wiał ostry, przenikliwy wiatr, a tumany unoszonego przez niego śniegu zasłaniały widoczność. Cieszyłem się, że mogę z daleka podziwiać to piękne zjawisko, że nie muszę się zmagać z zimnem i śniegiem. Widok był naprawdę piękny i jestem pewny, że urzekający nawet dla tych, którzy już od lat wędrują po górach. Bo przecież właśnie dla takich widoków podejmuje się trud wspinaczki. Wszędzie było biało, ale biel zupełnie inaczej wyglądała na gałęziach wysokich majestatycznych świerków, a zupełnie inaczej na surowych, nagich szczytach gór. Miałem wrażenie, że miękkie czapy zwisające z ciemnozielonych gałęzi są wręcz ciepłe, przytulne. Tak jakby stanowiły ochronę dla drzew. Natomiast płaty śniegu leżące w załomach szarych skał były zimne, nieprzyjemne. Zupełnie jakby to były dwa rodzaje śniegu. Spojrzałem wyżej. Ponad górskimi szczytami było już tylko niebo. Nie było widać żadnej, nawet najmniejszej chmury, tylko ostry, chłodny błękit.
Chciałbym to miejsce zobaczyć wiosną, kiedy śniegi na świerkach stopnieją, odsłonią się górskie szczyty, a w załomach skał pojawią się zielone plamki, wysokogórskiej roślinności.
2010-01-19T19:00:36+01:00
Był mroźny ranek wybrałem/am się na spacer idąc brnąłem w śniegu który skrzypiał pod nogami . Na brwiach osiadał mi szron. Mijałem drzewa które były pokryte szadzią wyglądały jak malowane. W oddali unosiła się mgła . Miejscami były zaspy śnieżne wyglądały tak jak by je ktoś wyrzeźbił . śnieg skrzył się od mrozu. Wszędzie biało i cicho słychać było tylko ćwierkot ptaków.
Na niebie nie było widać żadnej, nawet najmniejszej chmury, tylko chłodny błękit. Widok ten zrobił na mnie ogromne wrażenie
2010-01-19T19:08:23+01:00
Nie każdy miał okazję zobaczyć coś tak pięknego. Mnie się to jednak udało i ten widok zapamiętam na zawsze. Ten krajobraz, który tak bardzo utkwił mi w pamięci zobaczyłam w czasie zimowej wycieczki w Alpy.
Była piękna, słoneczna pogoda. Poświstujący wiatr, hulał pomiędzy górskimi szczytami. Dało się zauważyć kłęby śniegu przewalające się pomiędzy skałami. A więc spokój, jaki panował w moim najbliższym otoczeniu był tylko pozorny.
Wysoko pośród szczytów wiał ostry przenikliwy wiatr, a zwoje unoszącego się nad nimi śniegu ograniczały widoczność. Cieszyłam się że mogę podziwiać te piękne widoki z daleka, a nie zmagać się z zimnem i śniegiem. Widok był naprawdę zadziwiający i jestem pewna że urzekłby nawet tych którzy widzieli wiele pięknych górskich obrazów, bo właśnie dla takich widoków podejmuje się trud wspinaczki. Wszędzie było biało lecz biel znacznie inaczej wygląda na majestatycznych gałęziach wysokich świerków a zupełnie inaczej na nagich szczytach potężnych gór. Miałam wrażenie że miękkie i puszyste czapy zwisające z ciemnozielonych gałęzi są wręcz ciepłe i przytulne. Natomiast płaty śniegu leżące w załomach szarych skał były zimne i nieprzyjemne. Zupełnie jakby były to dwa rodzaje śniegu. Spojrzałam jeszcze tylko ponad szczyty, było tam już jedynie czyste i gładkie niebo. Nie zauważyłam żadnej nawet najmniejszej chmurki tylko ostry chłodny błękit
W tym momencie uświadomiłam sobie że bardzo chciałabym to miejsce zobaczyć latem gdy zza wysokich świerków wyłonią się przepiękne i strzeliste Alpy w całej swojej okazałości a w załomach skał ukażą się zielone plamki wysokogórskiej roślinności.