Odpowiedzi

2010-01-20T21:02:29+01:00
... restałracji mojego dziadka. byłem tam z okazji jego 65 urodzin.
na tę okazje zamówiłem z mamą poprzedniego dnia wielki tort.
rano poszliśmy go odebrać z cukierni. kiedy niosłem go do kuchni restałracyjnej potknołem się o leżącom na ziemi miotłe. upadłem na posadzkę z wielkim chukiem. morzna sie domyślić co sie stało z tortem... mama była tego dnia mocno poddenerwowana.ale kiedy zobaczyła mnie z tortem na ziemi to dopiero sie wściekła.
o godzinie17.00 przyszli wszyscy gości składali dziadkowi życzenia. po uroczystym odśpiewaniu sto lat przyszła pora na tort.
bałem sie ze wszyscy będą mieli mi za złe to że go zniszczyłem...
na szczescie mama zdołała kupic nowy tort większy i ładniejszy
wszyscy byli zadowoleni.
3 1 3
2010-01-20T21:06:58+01:00
''Byłem gościem w ''
Przyjmijmy, że restauracja, którą odwiedzamy nazywa się...Karczma. ?

Dzisiaj odwiedziłam pewną restaurację. Nazywała się 'Karczma'. Restauracja ta,to bardzo elegancki lokal, w którym serwują pyszne dania kuchni polskiej. Bardzo podobał mi się ten fakt, ponieważ jestem fanką polskich dań. Gdy weszłam do restauracji, moją uwagę zwrócił wystrój. Było tam pięknie, cała restauracja, stylizowana na staropolską karczmę, z XIXwieku. Wiele pamiątek, 'żywcem wyjętych' z tamtej epoki. Piękne drewniane stoły, krzesła, nawet podłoga bardzo mi się podobała. Z podziwu wyrwał mnie kelner, który właśnie podszedł i zaproponował :
-Może zajmą państwo, tamten stolik ? Wskazał ręką stolik umiejscowiony w rogu sali, obok pięknych, drewnianych beczek z winem.
-Tak, bardzo chętnie. Odpowiedziałam i udałam się za kelnerem do wyznaczonego stolika.
Po kilku minutach, wertowania karty dań, wybrałam, złożyłam zamówienie. Czekanie na mój obiad, umilałam sobie rozmową z moimi towarzyszami.
Niebawem kelner przyniósł nasze zamówienia. Wszystko pięknie pachniało, i wyglądało jeszcze lepiej. Gdy skończyliśmy obiad, wrócił kelner pytając, czy może jeszcze coś podać, lecz nikt nie miał już ochoty na jedzenie.
Potrawy były pyszne, klimat lokalu równie niebanalny. Z pewnością jeszcze kiedyś odwiedzę 'Karczmę'.
2 5 2
  • Użytkownik Zadane
2010-01-20T21:11:23+01:00
"Byłem gościem w..." restrauracji zwanej GORA WANDY.Powiem szczerze ze byłam miło zaskoczona.Wchodzac do niej podeszla do nas kelnerka ,zaproponowala stolik,gdy usiedliśmi powiedziała ze to ona bedzie nas obsugiwała i jak bedą jakies problemy to zeby do niej sie wzrócic.Na obiad zamówiony przez nas nie musielismy długo czekac,był gorący,tak samo jak i drugie danie.Tak miło nam było w tej restauracji że zostaliśmy jeszcze na pysznym deserze.Jedno było tylko wielkim minusem cena.Po zjedzeniu wszystkiego kelnerka odprowadziła nas do drzwi ,i sie pozegnaliśmy
4 2 4