Odpowiedzi

2010-01-21T19:23:06+01:00
Heej. To moja propozycja:
Ja: Dzień dobry.
Zeus: Witam.
Ja: Czy mogę zadać panu parę pytań?
Zeus: Dobrze, postaram się odpowiedzieć.
Ja: Czego jest pan bogiem?
Zeus: Jestem bogiem Nieba i Ziemi oraz pogody.
Ja: Pogody? To oznacza, że włada pan czymś niezwykłym?
Zeus: Władam błyskawicami.
Ja: Kogo jest pan władcą?
Zeus: Jestem władcą wszystkich bogów i ludzi.
Ja: Strzeże pan prawa i porządku na świecie. Kogo pan każe?
Zeus: Każę przestępców, a zwłaszcza morderców, krzywoprzysięzców i zdrajców.
Ja: Co jest pana atrybutem?
Zeus: Moimi atrybutami są złote pioruny, orzeł i złota tarcza zwana egidą.
Ja: Kto pana wychował?
Zeus: Wychowała mnie nimfa Amalteja, o koziej postaci.
Ja: Czy jest pan bardzo kochliwy?
Zeus: Oo, tak.
Ja: Czy może pan wymienić kilka kobiet bliskich panu sercu?
Zeus: Leto - z którą mam dwójkę dzieci, Maja - matka mojego syna Hermesa, moje dwie siostry: Demeter i Hera, Temida - moja pierwsza żona.
Ja: Czy ma pan dużo dzieci?
Zeus: Tak, mam bardzo dużo dzieci.
Ja: Dziękuję za wywiad.
Zeus: Dziękuję. Do widzenia.
Ja: Gdzie pan mieszka?
Zeus: Mieszkam na górze Olimp.
2010-01-21T19:57:23+01:00
Ja: Dzień dobry, czy mógłbym przeprowadzić z panem wywiad?
Zeus: Ależ tak oczywiście, akurat mam chwilkę...
1. A więc zacznijmy od początku. Twoją matką jest Rea, a twoim ojcem Kronos. Czy nie było ci trudno, gdy wychowywała Cię nimfa Amaltea, a nie matka?
Z: Było mi trudno z myślą, że mam tak okrutnego ojca, który połyka swoje dzieci, aby dłużej sprawować władzę. To jest przecierz takie nieludzkie! Ale dzękuję mojej matct za to, że uchroniła mnie od takiego losu. Lepiej żyć z nimfą, niż nie żyć w ogóle.
2. Czy nie wydaje Ci się to okrutne, że po śmierci twojej tak jakby matki Amaltei zrobiłeś sobie z jej skóry tarczę?
Z: Bardzo kochałem Amalteę i zrbiłem to aby mieć po niej jakąś pamiątkę. W końcu to ona mnie wychowała.
3. Czy twoje rodzeństwo nie miało do Ciebie żalu o to, że będzie podlegać Tobie po wygnaniu Kronosa?
Z: Ach... Po zwycięskiej walce przeciw mojemu ojcu, bardzo się ze sobą zżyliśmy i oni doskonale wiedzieli, że nie będę wykorzystywał swojej władzy w złych celach. A poza tym odbyło się losowanie i każdy wylosował jakąś dziedzinę, nad którą będzie sprawował pieczę. To było sprawiedliwe i nikt z nas się nie kłócił.

4. zy twoja żona Hera nie ma ci za złe, że miałeś tyle partnerek. Pozwól, że je wymienię: Afrodyta, Demeter, Dione, Eurynome, Leto, Maja, Metis, Mnemosyne i Temida.
Z: Moja żona kocha mnie i wie, że długo szukałem swojej drugiej połówki. Nie ma mi za złe tego, że miałem ich jak uważasz zbyt dużo. Dla niej i dla mnie ważne jest, że się kochamy.
5.A czy twoje byłe nie mają Ci za złe tego, że wtbrałeś Herę?
Z: Pogodziły się z tym, że mam już żonę i jak już mówiłem jestem z nią szczęśliwy.
6. Nie próbóją rozbić waszego związku?
Z: Nie.
7.A czy twoje śmiertelne partnerki toja żona również toleruje?
Z: Przyznam się, że Hera o ziemskie dziewczyny była trochę zazdrosna co doprowadzało do kilku tragicznych zdarzeń...
8. Heraklesto twój syn. Jego matką była królowa Alkmena. Czy kara za zbrodnię, którż zresztą popełnił w afekcie nie była zbyt surowa? Przypominam. Kazałeś mu wykonać 12 prac i były one niezwykle trudne.
Z: To prawda jest moim synem, ale jet też i herosem. On jest nadludzko silny, mądry i zwinny. Nie jest przeci,ętnym człowiekiem, a więc nie martwiłem się czy poradzi sobie, bo wiedziałem że i tak wykona wszystkie prace...
9. Gdy Prometeusz dał ludzim ogień powiedziałeś, że za karę orzeł ma mu wyjadać wątrobę. To jest przecierz okrutne!! On chciał dobrze
Z: On wykradł ogień bogom, ponieważ nie potrafił rozdzielić umiejętności między zwierzęta, ludzi i inne istoty chodzące po ziemi. To jest przecierz nierozsądne, żeby być aż tak nieuważnym! Według mnie to odpowiednia kara.
10. Czy nie uważasz, że wymierzasz zbyt ciężkie kary?
Z: Nie, wydaje mi się, że są odpowiednie za popełnione zbrodnie.
11. A czy gdybyś Ty sam popełnił jakąś straszliwą zbrodnię, potrafiłbyś się uczciwie osądzić?
Z: Według mnie nawet najbardziej uczciwy człowiek na świecie za taką samą zbrodnie popełnioną przez siebie i przez inną osobę, dla siebie wymierzyłby lżejszą karę.
12. A na przykład gdybyś w afekcie zabił swoją żonę wymierzyłbyś sobie karę równie okrutną co swojemu synowi, Heraklesowi?
Z: Przypuszczam, że wymyśliłbym mniej, jak to nazwałeś okrótną karę dla siebie.
13. Jak myślisz na czym polega takie ocenianie samego siebie i innych za taki sam czyn?
Z: Uważam, że chodzi o to, że jeśli bóg lub wymierzający sprawiedliwość człowiek wymierza karę, to wyobraża sobie co będzieczył gdy będzie musiał poddać się wydanemu wyrokowi.
14. Dziękuję za wywiad.
Z: Ja również, do widzenia.
to była koza a nie nimfa (amaltea)