Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-22T13:58:43+01:00
Byłem już na miejscu, na tym miejscu, w którym miała czekać na mnie żmija. Wcale nie byłem smutny, że opuszczę ziemię, wręcz przeciwnie. Nie mogłem doczekać się, aż znów zobaczę swoją różę, będę mógł pielęgnować swoją planetę, wycinać baobaby. Była już umówiona godzina, kiedy żmii dalej nie było. Żmii nie było, a na moim horyzoncie pojawił się pilot. Nie spodziewałem się tego widoku, nie teraz, bo mógł on skomplikować mój powrót do siebie.. Nagle zobaczyłem żmiję; pełzła do mnie bardzo szybko. Gdy dotarła do mnie, nagle poczułem lekkie ukłucie, które przerodziło się w chwilowy paraliż ciała, po czym nie czułem już nic.. A kiedy otworzyłem oczy, stałem przed moją kochaną różą..