Analiza wiersza
Andrzej Trzebiński
"o niebieskim,
pachnącym groszku"

Wiersz:
groszku pachnącego przyniosłaś mi w dłoni
dałaś groszek — dłoni nie chciałaś już dać.
stoi tu na biurku — i milczy jak płomień,
zmusza do milczenia tak jak ty — twój kwiat.

niebieskie płomienie o zimnym kolorze
spalają najprędzej... niech spalą na proch!
a ze mną myśl gorzką, żem dłużny ci może
choć dałaś kwiat groszku, a ja ci — łez groch.
jak zawsze i jak wszystko — annie

1

Odpowiedzi

2010-01-22T21:04:27+01:00
Liryka bezpośrednia (podmiot używa "mi", "ze mną"), jest to wiersz stychiczny(podział na zwrotki), wiersz nie jest sylabiczny, chodź ilość sylab w wersie w miarę się zgadza (11-13).
Autor zastosował epitety (np. niebieskie), porównanie, przysłówki. Wiersz można, ale nie trzeba, odebrać jako przenośnię. Środki stylistyczne nadają wierszowi charakter "wyznania". Przez nie wiersz staje się nieco smutny i poważny.

To takie krótkie, ale powinno wystarczyć. Daj pomiędzy jakieś tam swoje odczucia i będzie git. Trochę typu, "ten epitet sprawia, że utwór jest cudny...". takie tam gadanie xd
5 1 5