Z Lubonia Wielkiego schodzili ok. 30 minut. Nagle Pan Wojtek pomyślał że razem z dziećmi pójdą jeszcze dziś na Czoło Turbacza.
Wszyscy oczywiście się zgodzili, ale Jarek wolałby teraz oglądać i czytać książki historyczne .Nagle Dzika Mrówka powiedział:
- Panie Wojtku... Mam pewne pytanie...
-Jakie Dzika Mrówko??
- no bo ja jestem bardzo głodny i chciałbym coś zjeść. I chcę Pana prosić o postój.
- No dobrze urządzimy tutaj postój .
- Dziękuje Panie Wojtku-powiedział uradowany Dzika Mrówka.
I tak po piętnastu minutach postoju ruszyli w dalszą drogę. Szli spokojnym krokiem aż nagle Jadźka zemdlała .Wszyscy zaraz do niej podbiegli. Pan Wojtek dobrze się nią zajął i zaraz odzyskała przytomność. Gdy Jadźka powiedziała że czuje się już bardzo dobrze to wspięli się już na sam

1

Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
  • Użytkownik Zadane
2010-01-23T12:12:57+01:00
Sorry napisz o co chodzi to rozwiąże to zadanie