Odpowiedzi

2010-01-23T13:02:21+01:00
Każde wydarzenie historyczne odbywa się w jakimś miejscu (ściślej powiedziawszy: gdzieś powstaje), jeśli więc datujemy początek filozofii, to tym samym wskazujemy miejsce jej narodzin. Geografia filozofii jest integralnym składnikiem historii filozofii. A zatem gdzie zaczęła się filozofia] W tej sprawie trwa nie kończący się spór między stronnikami partii greckiej i zwolennikami partii wschodniej.

a. Sami Grecy wymieniali Wschód. Przy czym chodzi tu o Bliski Wschód. Na przykład Arystoteles mówi, że kapłani egipscy pierwsi oddali się bezinteresownemu poszukiwaniu prawdy, gdyż ich obowiązki były tak lekkie, że dysponowali mnóstwem wolnego czasu. Nie mamy jednak żadnych wiarygodnych źródeł na temat doktryn i imion tych pierwszych "filozofów", którzy mieli jakoby wtajemniczyć Greków. Jest też możliwe, że wskazując mityczny Wschód (przede wszystkim zaś Egipt), stanowiący symboliczną krainę wszelkich wtajemniczeń, Grecy chcieli po prostu uporać się z tajemnicą narodzin filozofii.

b. Pod względem duchowym Grecja nie jest ani najbogatszą, ani najbardziej wyrafinowaną krainą starożytności. Grecja nie tylko korzystała z zapożyczeń (jeśli idzie o bogów, alfabet itd.) - pod względem duchowym nie była równie wyrafinowana jak inne regiony antycznego świata (Indie, Egipt czy Izrael). Czego to jednak dowodzi] Tego tylko, iż błędne jest przypuszczenie, że do swych narodzin filozofia potrzebuje gleby najżyźniejszej duchowo. Historia pokazuje raczej, że wtedy ludzie doskonale obchodzą się bez filozofii.

Te krainy duchowe, w których filozofia nie istnieje, mają, rzecz jasna, swój światopogląd, refleksję moralną itd. Mają więc swoją filozofię implicite. Ale prawdziwie filozoficzne wykorzystanie treści tych wyobrażeń jest możliwe tylko wówczas, gdy filozofia już skądinąd istnieje. Oryginalność Greków polega właśnie na tym, że w sposób racjonalny rozważali to, co rozmaite wytwory ducha (religia, poezja, mitologia) wyraziły inaczej.

c. Znaczenie Wschodu jest inne, niż się sądzi. Wydaje się, że z chronologicznego punktu widzenia pierwszeństwo w dziedzinie filozofii należy się Indiom, które miały pewne związki z Grecją (Demokryt, Pirron, Plotyn i jeszcze inni zostali jakoby wtajemniczeni w wierzenia Persów i Hindusów). Ale Indie należą do Wschodu rzeczywiście dalekiego, z którego rozumiemy niewiele. I zapewne dlatego skłonni byliśmy uważać, że Azja w ogóle nie uprawiała filozofii, choć w rzeczywistości uprawiała ją po prostu inaczej.

W każdym razie - jeśli pominąć wyjątki i trzymać się głównych nurtów, które utworzyły "ducha" filozofii - mamy tu do czynienia z bardzo znaczną różnicą w postawach. Grecy w ogromnej mierze przyczynili się do powstania warunków, które pozwoliły oddzielić od siebie filozofię i religię, społeczeństwo oparte na tradycji i ład polityczny oraz wiedzę filozoficzną i naukowe poznanie. Indie natomiast w bardzo dużej mierze pozostały wierne swej społeczno-religijnej strukturze, określonej przez system kastowy, swej teorii wędrówki dusz, a także swej pogardzie dla zmysłowego świata uznanego za wielkie złudzenie.

Dla Chin z kolei znamienne jest przede wszystkim to, że nie istniały tu w ogóle zagadnienia, o które spierała się filozofia grecka. Myśliciele i mędrcy chińscy przyjmowali, że rzeczywistość jest taka, jak się jawi, i wygłaszali na jej temat praktyczne pouczenia.

Poza Grekami największy wkład do rozwoju filozofii zachodniej mieli Żydzi. Tradycji biblijnej zawdzięczamy koncepcję Boga, która stała się dominująca; stąd zaczerpnęliśmy pojęcie stworzenia, a także teorię wolnej woli i przeświadczenie, że istnieje natura ludzka, oraz przekonanie, że historia ma sens, a istnienia zła w świecie nie wyjaśnia ani niższość materii, ani obecność jakiejś zasady zła samego w sobie.

Tyle że filozofia Greków rozkwitła, gdy nie znali oni Biblii. Jej związek z filozofią nastąpił dzięki chrześcijaństwu. Stał się więc podstawą dla filozofii późniejszej.

d. "Grecja" nie jest jedynie kategorią historyczno-geograficzną, lecz także idealną, a więc uniwersalną. Można by zadowolić się zwykłym stwierdzeniem, iż tak się złożyło, że filozofia zachodnia powstała w Grecji. To stwierdzenie sugeruje jednak, że filozofia równie dobrze mogła narodzić się gdzie indziej. Zatem jej powstanie w Grecji to przypadek.

Można też w osobliwościach Grecji doszukiwać się czynników, które sprzyjały powstaniu filozofii. Byłaby to na przykład polityczna demokracja lub język (giętki dzięki handlowi morskiemu i nadający się świetnie do wypowiadania bycia bytu), lub też dominacja Aten w czasach Peryklesa, gdy były miastem, w którym wszyscy wielcy ludzie tamtej epoki przebywali co najmniej jakiś czas.

Zdaniem Hegla, należy jednak iść dalej - powstanie filozofii w Grecji to nie przypadek, lecz historyczna konieczność, gdyż filozofia musiała zrodzić się tam, gdzie pod wpływem wolności politycznej istota rzeczy ujawniła się świadomości w postaci czystej myśli.

Jak pokazał Husserl, cały paradoks polega jednak na tym, że ta stwarzająca filozofię Grecja nie leży na żadnej mapie, gdyż nie da się jej sprowadzić do Grecji historyków i geografów. I to się zgadza z faktami. Grecją pierwszych filozofów jest Azja Mniejsza (Jonia), potem Italia oraz Tracja. Atenom przypadła przede wszystkim rola katalizatora, dzięki któremu skrystalizował się powszechny ruch ku racjonalności obecnej w stanie rozproszonym w całym świecie greckim (chodzi o racjonalność, którą można odnaleźć w architekturze, urbanistyce, sztuce, medycynie, polityce i historii). Należy stąd wyciągnąć wniosek, że historyczna Grecja ofiarowała kolebkę, a nie dziecko. "Grecki cud" to przede wszystkim przekroczenie Grecji historycznej i geograficznej, dokonane przez greckich myślicieli. Jeśli twierdzi się, że filozofia musi gdzieś mieć swoje korzenie, to trzeba dodać, że są one zwrócone ku niebu, co sprawia, iż może ona żyć wszędzie, gdzie jest dość powietrza, z którego czerpie swój pokarm. W tym znaczeniu jest wszystko jedno, czy nazwiemy tę pierwszą filozofię grecką, czy uniwersalną.