Odpowiedzi

  • Użytkownik Zadane
2010-01-23T13:47:04+01:00
Rok 1410 . 15 lipca.
Dzień jak każdy. Ładny i ciekawy .
Aż do momentu . Jest wieczór, razem z Michałem Von Lamburgiem świętujemy dzień . Nagle nie stąd ni zowąd wpada do naszej knajpki jakiś mężczyzna . Krzyczy, że zaraz wybuchnie wojna . Powiedział, że nazywa się Bolesław Chrobry (...) nie znamy gościa, więc go wyśmialiśmy .
Noc . Wpada do knajpy kolejny facet . Tym razem mówi, że jest on Mieszkiem niejakim ...
-To zaczyna być już dziwne...on jest już drugim facetem, którego kojarzę z nazwy i jako drugi mówi nam o jakiejś wojnie ... - powiedział Michał .
- Faktycznie...Chodź sprawdzimy co się dzieje ... - poszliśmy .
Okazało się, że naprawdę odbywała się jakaś walka!
Trafiliśmy na koniec, ale wiele zwojowaliśmy . Ja zabiłem ok . 5 krzyżaków, a Michał 7 .
Wygraliśmy . Po bitwie poszliśmy znowu świętować . Nazwano tą bitwę 'Bitwa Pod Grunwaldem' .
2010-01-23T14:22:35+01:00
Rok 1410. Władysław Jagiełło siedząc i podziwiając swój czarodziejski dywan w swojej willi na pojezierzu usłyszał z daleka okrzyki. Zerwał się więc na równe nogi myśląc, że to krzyżacy. Tak, to byli oni. Nie myśląc ani chwili zadzwonił do dowódcy swojej armii. Jego żona nie lubiła, gdy wychodził na wojny, więc Władysław musiał oszukać ją mówiąc, że idzie do sąsiada naprawić mu telewizor. Gdy już spotkał się z armią to natychmiast opracowali swoją strategię. Spotkali się z krzyżakami na polanie w samym środku wielkiego lasu. Krzyżacy wyjęli swoje miecze, a widząc to Jagiełło mocno się roześmiał, ponieważ armia Władysława Jagiełły posiadała liczną broń ogniową. Krzyżacy zdenerwowani zaczęli atakować, więc wyruszyli na bój. Jagiełło dał sygnał do strzału, rozległ się głośny huk a krzyżaków zostało o połowę mniej. Krzyżacy mieli jednak coś w zanadrzu. Nagle huk armii polskiej zagłuszyły silniki czołgów pancernych ze strony krzyżaków. Jagiełło przerażony nie wiedział co robić. Czołgi zaczęły bić a Jagiełło wystraszony zaczął uciekać. Lecz Jagiełło wpadł na pomysł, gwizdną głośno a tuż nad czubkami drzew przyleciał złoty czarodziejski dywan. Zabrał Jagiełło swą armię na dywan i odlatując strzelał z dział zamocowanych na dywanie i tylko dzięki temu Władysław Jagiełło wygrał tą bitwę.