Odpowiedzi

2010-01-24T14:38:03+01:00
Ja rozumiem to tak, że człowiek ma większe szczeście jak coś komuś daje niż jak bierze. Tylko, że w dzisiejszych czasach to raczej jest na odwrót.
12 4 12
2010-01-24T14:40:06+01:00
Rozumiem to iz jezeli mam cos to trzeba sie tym dzielic nie zaleznie ile tego mam a nie byc skapcem czy samolubem i miec wszystko dla siebie. Nalezy sie dzielicz wszystkim tak jak Jezus
17 4 17
Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-24T15:18:09+01:00
Jesli dasz cos potrzebujacej osobie bedziesz sie cieszyl z tego ze mogles jej pomoc w trudnej sytuacji. bedziesz mial rowniez poczucie pewnosci ze jak ty bedziesz w podobnej sytuacji mozesz liczyc na pomoc, lecz to nie bedzie wystarczajaco satysfakcjonujace. nie przyniesie ci tyle radosci jakbys ty mial komus uzyczyc tej pomocy.(( Np.: jak spotkasz w parku na spacerze glodnego bezdomnego czlowieka to dasz mu kanapke swoja, bo ty nie jestes glodny. ale ty mu nie powiesz: - Stary, to moj adres [...]. jak wyrzebrzesz od kogos troche kasy to mi oddaj 2,50 zl... oczywiscie ze tak nie ppowiesz poniewaz ci bedzie zal )) - tego w dwoch nawiasach nie musisz pisac, to jest dla ciebie abys zrozumial tego sens
;) licze na naj. <33
10 4 10