Odpowiedzi

2010-01-24T16:31:06+01:00
Pewnego słonecznego ranka wybrałem się do lasu w poszukiwaniu kija do zrobienia łuku.
Była piękna pogoda. Słońce mocno grzało w plecy, a czas umilał przepiękny śpiew skowronków latających na tle błekitnego nieba. Aby poprawić swoją kondycję zacząłem biec,ale niestety po kilku metrach biegu potknąłem się o wystający kamień w polnej drdze. Podniosłem się i usiadłem na trawie, żeby obejrzeć zranione kolano. Na szczęście oprócz małego zadrapania nic się nie stało. Wstałem więc, rozejrzałem się, a moją uwagę przykóło przepiękne pawie pióro leżące w trawie. Podniosłem go i włożyłem za ucho. Nagle wszystko zawirowało i pokryło się śniegiem. Pod jabłonią, na której przed chwilą rosły zielone liście i która teraz ma same gałęzie siedziała mała dziewczynka w łachmanach trzymająca w ręku paczkę zapałek.Z czymś mi się to kojarzyło,ale nie mogłem sobie przypomniec,ponieważ przed chwilą przeżyłem szok. Podszedłem do niej i zapytałem kim jest. Odpowiedziała,że mówią na nią dziewczynka z zapałkami i, że zarabia na sprzedawaniu zapałek na jedzenie. Pomyślałem,że to niemożliwe. Przecież ja znalazłem się w baśni Andersena! Nie wiedziałem co mam robić. Było mi zimno i zgłodniałem. Dalej sam:)
1 5 1