Odpowiedzi

2010-01-25T14:53:19+01:00
Po pewnym czasie grupa płetwonurków znów wyruszyła w trasę do Czorsztyna.Rozpoczęli drogę o 6:30,w takim samym składzie,czyli:Ulka,pan Wojtek,Wiki,Magda,Jadwiga,Alina,Dzika Mrówka,Baleron ,Drzazga i Szuflada.Postanowili,że do Turbacza dojdą starą,wypróbowaną już trasą,a więc przez Wieruchową,Jaworynową i dalej przez Kiczoręi Przełęcz Knurowską do Czorsztyna.Gdy doszli do Turbacza byli już bardzo zmęczeni.
-Co dziewczyny,opadłyście już z sił?-zapytał Pan Wojtek.
-Co? My?To chyba chłopaki ledwo co dyszą.-żartowały dziewczyny.
-Tutaj odpoczniemy-zadecydował Pan Wojtek .
-A następny w Czorsztynie - dodał.
Po posiłku wszyscy czuli się duzo lepiej i mogli wyruszyć w dalszą drogę.
Piękne widoki bardzo podobały się wszystkim, a świeże powietrze dodawało sił.
-Jakie te nasze polskie góry są piękne- zachwycali się turyści.
240 4 240