Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-24T18:57:09+01:00
Marysia miałą bardzo poważny problem, z którym ni mogła sobie poradzić. Pewnego dnia bawiąc się zbiła ze stoły wazon, który był bardzo ważny dla jej mamy. Była to pamiątka rodzinna. Marysia znalazła się w wielkim kłopocie. Pozbierała okruchy wazona i wyrzuciała. Bardzo bała sie poiwedziec o tym mamie. Pomyślała że zgoni wszystko na swojego młodszego brata Janka.
- Powiem że to on zbił wazon i on poniesie karę - pomyślała.
Lecz przemyślała to dokładnie i stwierdziła, że bardzo kocha swojego braciszka i nie che mu tego robić. Postanowiła wiec że sama powie wszystko mamie i uchroni barta od kary. Podeszła do swojej mamy i powiedziała :
- Mamusiu! Nie bądź na mnie zła. Ale zbiłam twój wazon. To było niehcący. Bardzo cię za to pzepraszam!
- Oj córeczko! Nie martw się ! Najważniejsze że się przyznałaś.! I za to nie dostaniesz kary.!
- Oh dziękuję! Ale kara mi się należy. Mogę pomóc Ci posprzątać.
_ no dobrze . Wieć chodźmy - powiedziała mama.
2010-01-24T18:58:54+01:00
Tego dnia Ania, jak wszystkie inne dzieci bawiły się w przedszkolu.
W pewnym momencie do dziewczynki podbiega Adaś i usiłuje wyrwać jej zabawkę, Ania nie chcąc mu jej oddać uderza chłopca w głowę.
Poszkodowany natychmiast udaje się do nauczycielki i skarży się, że został uderzony. Pani podchodzi do Ani i pyta jej, czy rzeczywiście tak było. Dziewczynka wcale się nie tłumacząc, przyznaje się do winy i przeprasza kolegę.