Odpowiedzi

2010-01-25T17:52:37+01:00
Wczorajszego dnia, na przerwie w naszej szkole miało miejsce niecodzienne, fascynujące zdarzenie.
Wszystko zaczęło się od długo wyczekiwanego dzwonka, który ku zaskoczeniu wszystkich uczniów, jak i nauczycieli zadzwonił o pięć minut za wcześnie. Z klas zaczęli wychodzić nieśmiało uczniowie, nie mając zielonego pojęcia co się dzieje. Okazało się, że z okazji Dnia Dziecka dyrekcja szkoły postanowiła zrobić wszystkim uczniom niespodziankę skracając lekcje i wydłużając przerwy. Dodatkowo, każdy mógł całkiem za darmo wybrać sobie po jednej rzeczy ze szkolnego bufetu. Na szkolnym boisku nauczyciele grali wraz z uczniami w siatkówkę, piłkę nożną, a nawet skakali na skakance.
Był to niezapomniany dzień, jak i niezapomniane przerwy, których z pewnością każdy życzyłby sobie przeżywać w swojej szkole.
2 5 2
2010-01-25T17:53:56+01:00
To była bardzo monotonna lekcja matematyki - ale co działo się na przerwie - nie sposób opisać. Ale spróbuję podjąć się tego wyzwania. Wraz z kolegą przechodziliśmy tej przerwy przez korytarz. Po chwili kolega przypomniał sobie, że zostawił bluzę w gabinecie. Pobiegł tam z zawrotną prędkością - ale wrócił mizerny i bardzo mokry. Zaśmiałem się i spytałem się go co się stało. On opowiedział mi tą historię - biegł do klasy, ale gdy uchylił drzwi zleciała na niego nie wiadomo skąd ogromna ilość wody. Na początku myślał, że to jakiś szkolny dowcipniś wymyślił sobie "bardzo zabawny" kawał, choć do Mokrego Poniedziałku było jeszcze parę ładnych miesięcy. Jednak woda leciała ze wszystkich stron, nie wiadomo skąd. Postanowiliśmy, że pójdziemy tam razem - gabinet znów zafundował nam "mokrą niespodziankę".
Byliśmy bardzo przemoczeni, szczególnie kolega, który dostał dwa razy lodowatą wodą. Poprosiliśmy woźnego aby zbadał sprawę. I wiecie co? Okazało się, że to wina toalety, która jest piętro wyżej. Były ogromne dziury w suficie, oraz w rurach i to stamtąd wylewała się woda. Trudno w to uwierzyć, lecz to prawda.
1 5 1
2010-01-25T17:57:07+01:00
Wszyscy chodzimy do szkoły i wiemy że na przerwach dzieją się różne rzeczy. Ostatnio na przerwie bylem/łam świadkiem jak jedna z nauczycielek szła korytarzem a w ręku trzymała kubek z kawą. W tym samym czasie na przerwie bawiła się w ganianego gromadka małych dzieci. Jedno z nich właśnie przebiegało obok nauczycielki i niechcący uderzyło ją w ramię po czym ta wylała na siebie całą kawę, na szczęście kawa nie była gorąca! Wszyscy uczniowie pokryjomu śmiali się z pani profesor która zamiast mieć białą bluzkę miała czarną!
1 5 1