Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2009-10-03T12:37:09+02:00
Zaczął się listopad.Na dworze było już zimno i mokro.Ludzie niechętnie opuszczali przytulne mieszkanka,a śpiew ptaków zasąpił szum deszczu.Zwierzęta zaszyły się w swoich leśnych posłaniach.A zwierzątka domowe opuściły podwórze i spały smacznie za piecykami w domkach.
Pewnego dnia mała Kasia spojrzała przez okienko w swoim pokoiku i krzyknęła:
-Mamusiu,mamusiu moje drzewko uschło.Nie jest teraz zielone tylko żółto brązowe.
Mamusia Kasi zaczęła się śmiać z córeczki i odpowiedziała:
-Przyszła jesień Kasiu teraz twoje drzewko starci listki,a potem kiedy przyjdzie wiosna znowu listki zielone ujrzysz
-A jak wygląda ta jesień??-zapytała mała dziewczynka
-Chmmm..jesień-pomyślała mama-Chodź pójdziemy ja zobaczyć
Po 20 minutach mama i KAsia stały pod ich domkiem urane w ciepłe ubarnia i zmierzały do lasu.
Las był niedaleko domu Kasi,ponieważ mieszkała na wsi.
Bór był mieszany.Składały się na niego drzewa liściaste i iglaste.
-Mamusiu zobacz jekie kolorowe drzewko!-krzyczała radośnie dziewczynka
-Ciiichoo-szepnęła mama-Spójrz tam siedzi pani jesień
Kasia szybko zauważyła szczupłą sylwetkę pani jesieni
Pani jesień była ubrana w długą bordową suknię z fajbankami,udekorowaną kastanami i żołędzami.Na głowie pani jesień był kapelusz z kolorowych liści,a nad głową pani jesień była chmurka z której padał deszcz.Kobieta była szczupła i wyoska.Twarz miała jak z porcelany a jej oczy były piwne.
Szła po lesie i swoją różdżką kiedrowała na kolejne drzewka,sprawiając że stawały się kolorowe.
-Ale ona jest ładna!-krzyknąła Kasia
Niestety pani jesień uslyszala to i przeraziła się niezmirnie.
-Czy ktoś tu jest?-zapytała nie pewnym delikatnym glosem kobieta
-Ciii-szepnęła mama Kasi
Jednak pani jesień ujrzała niebieski płaszczyk Kasi i skierowała się w tamtą stronę
-O witam-powiedziała delikatnie jesień podając rękę Kasi i jej mamie
-Przyglądałyście się mojej pracy?-zapytała jesień
-Tak,bardzo ładnie pani wygląda-powiedziała Kasia
-Dziękuję dziewczynko,może chciałabyś iść ze mną pokolorować las?-zapytała jesień
-Tak tak-krzyczała Kasia a mama stała zdumiona trzymajc prawą rękę na głowie
-Czy pozwoli pani że ubiorę cię w sukienkę?-zapytała życzliwe jesień Kasi
-Tak,poproszę-odpowiedziała Kasia z uśmiechem//
Jesień machnęła różdżką i kasia była już przybrana w kolorową suknię
-To może przyjdzi pani na herbatę?-zapytała mama Kasi
-Przyjdę obiecuję,ale najpierw chodz Kasiu mamy jeszcze tyle pracy-odpowiedziała jesień