Odpowiedzi

Najlepsza Odpowiedź!
2010-01-26T15:24:01+01:00
Towarzystwo zgromadzone przy wieczerzy zauważa , że doktor Hiszpan dyskretnie wymyka sie do swojej sypialni, nie czekając na zakońxczenie uczty. Postanawiają wiec go odwiedzić kiedy skończy sie uczta. Gdy nadchodzi ta chwila zabierają ze sobą dzban wina i pełni serdeczności spotengowanej dużą ilością trunku wypitego do kolacji, udają sie do mieszkania Hiszpana. Poważny uczony śpi już spokojnie we własnym łóżku, kiedy nagle rozlega sie łomot. To dworzanie wchodzą (razem z drzwiami) do pokoju. Przejeci serdecznością dla towarzysza nalewają m wina, aby spełnił toast za swoej zdrowie, zapewniają, że zdrowie doktora to ich główna troska. Zrezygnowany Hiszpan, nie mogąc pozbyć sie natetów, wypijajedną szkalnke...za drugą. Przy dziewiątej, pokonany, stwierdza filozoficznie, że to wyjątkowy przypadek- położyć sie spać trzeźwym a wstać jako człowiek pijany.
13 4 13
2010-01-26T15:26:53+01:00
Fraszka "O doktorze Hiszpanie" należy do liryki. Kochanowski napisał ją w renesansie. Jest ono wspomnieniem z okresu, kiedy poeta był jednym z sekretarzy na Dworze Króla Zygmunta Augusta. Paradoks zawarty w utworze polega na kontrastowym zestawieniu poważnej postaci doktora Hiszpana z rozbawionymi i nietrzeźwymi dworzanami, na sprzeczności zamiarów dworzan i jego potrzeb. Najśmieszniejsze są jednak 2 paradoksalne stwierdzenia:
-"Doktor nie puścił, ale drzwi puściły"
-:Szedłem spać trzeźwo, a wstanę pijany"
Doktor Hiszpan idzie spać, nie chce balować. Lecz jego towarzysze nie dają za wygraną i idą do niego. On ich nie chce puścić, lecz i tak wchodzą, ponieważ drzwi nie wytrzymują takiego oporu. Upijają doktora i po niedługim czasie wychodzą od niego z pokoju.
5 3 5